| Wojna domowa w Burundi | |||||
| Czas | 21 października 1993 - sierpień 2005 | ||||
| Miejsce | Burundi | ||||
| Terytorium | |||||
|
|||||
Wojna domowa w Burundi – konflikt zbrojny w latach 1993-2005 toczący się w Burundi między siłami rządowymi a opozycyjnymi ugrupowaniami UPRONA, NCDD-FDD i FNL oraz walczącymi ze sobą bojówkami plemion Hutu i Tutsi. Liczba ofiar wojny szacowana jest na 300 tys. osób.
Spis treści |
Przyczyną wybuchu wojny były konflikty między plemionami Hutu i Tutsi na terytorium Burundi. Historycznie Tutsi byli związani z burundyjską klasą rządzącą; dlatego zdarzało się, że z powodu popadnięcia w ubóstwo osoba będąca dotąd Tutsi stawała się Hutu. W czasie spisu ludności przeprowadzanego przez Belgię do Tutsi zaliczano każdego, kto miał wąski nos lub posiadał więcej niż dziesięć krów; wszyscy pozostali byli zaliczani jako Hutu.
W 1993 wybory prezydenckie wygrał Melchior Ndadaye, przywódca Frontu na Rzecz Demokracji w Burundi (FRODEBU), pochodzący z plemienia Hutu. Początek rządów Ndadaye stanowił kres 25-letniego reżimu prezydentów z plemienia Tutsi. Pierre Buyoya zmuszony został do złożenia urzędu w wyniku wyborów prezydenckich. Podczas rządów, które objął w wyniku zamachu stanu w 1987, Buyoya próbował wnieść szereg reform w celu ułatwienia kontroli państwa, a także dialogu narodowego. Jednak reformy doprowadziły do napięć miedzy Hutu i Tutsi. W kraju dochodziło do buntów, w pogromach ginęli Tutsi. W sierpniu 1988 wysłał wojsko w celu stłumienia zamieszek wśród Hutu, w wyniku czego zginęło 20 tys. osób.
21 października 1993 ekstremiści Tutsi zamordowali po trzech miesiącach rządów pierwszego demokratycznego prezydenta Burundi, Melchiora Ndadaye. W wyniku zamachu wybuchły regularne walki między plemionami. W pierwszym roku wojny śmierć poniosło 100 tys. osób[1].
6 kwietnia 1994 na terytorium Rwandy zestrzelony został samolot przez żołnierzy Hutu, w wyniku czego śmierć poniósł prezydent Rwandy Juvénal Habyarimana i prezydent Burundi Cyprien Ntaryamira. Zapoczątkowało to ludobójstwo w Rwandzie, które wpłynęło na rozwój wojny w Burundi.
Po śmierci Cypriena Ntaryamiry, prezydentem Burundi został Sylvestre Ntibantunganya z plemienia Hutu, wcielając w życie postanowienia zaaprobowanej przez większość partii politycznych Konwencji Rządowej, premierem mianował Antoine'a Nduwayo z plemienia Tutsi. W 1996 zaapelował o zagraniczną interwencję wojskową, która miała uchronić kraj przed czystkami etnicznymi. W lipcu tego roku został obalony w wyniku wojskowego zamachu stanu przez Pierre'a Buyoyę z plemienia Tutsi.
W kraju dochodziło do licznych masakr. 20 lipca 1996 rebelianci Hutu zamordowali ok. 300 Tutsi[2], a 5 stycznia 1997, żołnierze armii narodowej zabili 126 uchodźców Hutu[3].
Pierwsze rozmowy pokojowe rozpoczęły się 15 czerwca 1998, kiedy to Pierre Buyoya został zaprzysiężony na prezydenta w wyniku porozumienia z Hutu. Podpisał także tymczasową konstytucję[4].
Wojna domowa mimo wewnętrznych i międzynarodowych starań trwała nadal. W 2000 w Tanzanii rozpoczęły się rozmowy pokojowe pod egidą Nelsona Mandeli. W ich następstwie ustanowiono tymczasowy rząd, w którym prezydent i wiceprezydent mieli zmieniać się co 18 miesięcy. 28 sierpnia 2000 roku w Arushy podpisano porozumienie pokojowe. Osiągnięto porozumienie między Hutu i Tutsi co do podziału władzy. Trzy grupy bojowe Tutsi podpisały układ o zawieszeniu broni, natomiast dwie wiodące grupy rebeliantów Hutu odmówiły podpisania i kontynuacji walk. Rozmowy zakończyły się 30 listopada 2000[5]. Już miesiąc później, 28 grudnia 2000, doszło do zamachu na ekspres Titanic, w wyniku czego zginęło 20 Tutsi i jedna Brytyjka[6].
18 kwietnia 2001 odbyła się nieudana próba zamachu stanu[7]. W październiku 2001 sformowano rząd tymczasowy. 9 listopada 2001 doszło do porwania 300 chłopców z Museuma College[8]. Rebelianci Hutu nadal odmawiali podpisania zawieszenia broni. 25 grudnia 2001 500 rebeliantów Hutu zginęło w ataku na bojówki Tutsich[9]. Spowodowało to zintensyfikowanie walk przez kilka najbliższych miesięcy. W styczniu 2002 roku powstało przejściowe zgromadzenie narodowe. Mimo powstania tych instytucji w 2002 roku trwały ciężkie walki; zawarte z CNDD-FDD w Aruszy w grudniu 2002 roku zawieszenie broni bardzo szybko upadło. 30 kwietnia 2003 roku, zgodnie z wcześniejszymi porozumieniami, Ndayizeye został zaprzysiężony na prezydenta Burundi, a wiceprezydentem został Alphonse Kadege, bliski współpracownik Buyoyi. Unia Afrykańska postanowiła wysłać do Burundi misję pokojową (AMIB) w liczbie 2700 żołnierzy, mającą działać do czasu rozmieszczenia sił ONZ. 9 września 2002 miała miejsce masakra w miejscowości Itaba, w której wg Amnesty International zginęło między 173 a 267 nieuzbrojonych cywilów. Pogromów dokonały oddziały sił narodowych armii Burundi[10].
W lipcu 2003 rebelianci dokonali szturmu na stolicę kraju – Bużumburę. W wyniku tego 300 osób zostało zabitych, a 15 tys. cywilów przesiedlono[11]. Tego samego miesiąca Pierre Buyoya ustąpił ze stanowiska prezydenta, które objął Domitien Ndayizeye z plemienia Hutu. 8 października 2003 roku w Pretorii przy mediacji wiceprezydenta RPA Jacoba Zumy zawarto porozumienie, w którym CNDD-FDD zgodziła się zakończyć walkę w zamian za stanowiska rządowe i wojskowe (40% pozycji dowódczych). 23 listopada 2003 roku CNDD-FDD weszła do rządu. FNL postanowiła kontynuować działania zbrojne. Zgodnie z umową FDD (National Council for the Defense of Democracy-Forces for the Defense of Democracy) została zarejestrowana jako partia polityczna. Rebelianci Hutu zobowiązali się nie atakować sił rządowych, jednak nie zaprzestali walk z Tutsi. 29 grudnia 2003 z ramienia FNL zamordowany został abp Michael Courtney – nuncjusz apostolski w Burundi[12].
W 2004 grupa rebeliantów Hutu i Siły Wyzwolenia Narodowego (FNL) przyznały się do zabicia 160 kongijskich uchodźców Tutsi w obozie ONZ w Gatumba, w pobliżu granicy z Demokratyczną Republiką Konga w Burundi. Atak został zdecydowanie potępiony przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, która wydała oświadczenie, w którym wyraziła oburzenie z powodu ataku – większość ofiar to kobiety, dzieci i niemowlęta, które zostały zastrzelone i spalone w schronach[13]. Rada Bezpieczeństwa wezwała Najwyższego Wysłannika ONZ w Burundi do zbadania incydentu z przedstawicielem ONZ z DR Konga. Rozważana był możliwość interwencji wojskowej ONZ w Burundi. Kilka miesięcy później, w grudniu, ONZ i siły rozpoczęły rozbrajanie tysięcy żołnierzy z Burundi i byłych rebeliantów[6].
21 maja 2004 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ postanowiła o utworzeniu z dniem 1 czerwca sił pokojowych w Burundi (ONUB) w liczbie 5650 żołnierzy, inkorporującą afrykańską misję AMIB. W grudniu 2004 roku pod nadzorem ONZ rozpoczęto proces demobilizacji i reintegracji pond 50 tysięcy byłych rebeliantów. W związku z trudnościami w zorganizowaniu wyborów przed zakończeniem 3-letniego okresu przejściowego (31 października 2004 roku), 20 października parlament Burundi uchwalił nową przejściową konstytucję, utrzymującą dotąd istniejące instytucje, która weszła w życie 1 listopada 2004 roku i została zatwierdzona w referendum 28 lutego 2005 roku. 15 maja 2005 roku Ndayizeye i dowódca FNL Agathon Rwasa podpisali porozumienie rozejmowe w tanzańskim Dar es Salaam, ale upadło ono po zaledwie kilku dniach[14].
W styczniu 2005 prezydent podpisał ustawę o powołaniu nowej armii narodowej złożonej zarówno z członków plemienia Hutu, jak i Tutsi. Rok 2005 był przełomowym rokiem wyborczym w Burundi, w którym zakończyła się wojna domowa. Wyborcy poszli do urn po raz pierwszy od 1994 roku[15]. Wybory parlamentarne wygrała partia FDD, natomiast prezydentem wybrany został Pierre Nkurunziza z ugrupowania FDD, zdominowanego przez Hutu. Także obie izby parlamentu zostały zdominowane przez członków plemienia Hutu[16].
15 kwietnia 2006 zniesiono godzinę policyjną, która obowiązywała przez 12 lat od północy do świtu[17].
Ostatnim ugrupowaniem, które podpisało układ rozejmowy, był FNL (National Liberation Force). Miało to miejsce 7 września 2006 w Tanzanii. Na mocy układu członkowie bojówek FNL zostali zdemobilizowani i wcieleni w szeregi armii narodowej[18]. FNL nadal domagała się zwolnienia więzionych rebeliantów i przydzielenia ugrupowaniu odpowiedniej roli politycznej, podczas gdy rząd był gotów jedynie na integrację FNL w sferze militarnej. Spełnione zostało to na spotkaniu Nkurunzizy z Aghstonem Rwasą, liderem bojówek w Dar es Salaam 17 czerwca 2007 roku, na którym osiągnięto porozumienie w sprawie więźniów politycznych[14].
W połowie kwietnia 2008 bojówki FNL dokonały ataku moździerzowego w Bużumburze, zabijając 33 osoby[19].
Kolejna eskalacja przemocy miała miejsce w czerwcu 2010, tuż przed wyborami prezydenckimi. W incydentach zginęły co najmniej dwie osoby[20].