| Wojna w Somalii (2009-nadal) Wojna domowa w Somalii |
|||||||||||||
Obecna sytuacja w Somalii
|
|||||||||||||
| Czas | 8 lutego 2009 - nadal | ||||||||||||
| Miejsce | Somalia | ||||||||||||
|
|||||||||||||
| Wojna w Somalii (2009-) |
|---|
|
Mogadiuszu (II 2009) – Centralna Somalia – Mogadiszu (V-IX 2009) – Wabho – Beledweyne – Dobley – Galaga – Mogadiszu (2010-2011) – Gedo – Interwencja Kenii |
Wojna w Somalii (2009-nadal) – piąta faza somalijskiej wojny domowej, która rozpoczęła się na początku lutego 2009, gdy ugrupowanie Hizbul Islam wypowiedziało wojnę nowo zaprzysiężonemu prezydentowi Sharifowi Ahmedowi.
Sharif Sheikh Ahmed został zaprzysiężony na prezydenta Somalii 29 stycznia 2009. Ahmed reprezentuje umiarkowane islamskie skrzydło w somalijskiej polityce, co spowodowało, że radykalne organizacje przeciwstawiły się nowemu prezydentowi, dążąc do jego obalenia.
4 lutego 2009 cztery grupy islamistów, w tym grupa Hassana Dahira Aweys' Eritreana, niegdyś należąca do ASR (Sojuszu na rzecz Wyzwolenia Somalii), połączyły się i sformowały organizację o nazwie Hizbul Islam. 8 lutego 2009 roku Hizbul Islam wypowiedziała wojnę rządowi Ahmeda oraz siłom pokojowym Unii Afrykańskiej (AMISOM).
18 kwietnia parlament Somalii uchwalił wprowadzenie w całym kraju szariatu, czyli prawa muzułmańskiego. Al-Shaabab ogłosiło jednak, że będzie kontynuować wojnę, nawet po wycofaniu się sił Unii Afrykańskiej.
W maju 2009 ruszyła wielka ofensywa rebeliantów w centralnej Somalii, kontrolowanej przez rząd. Równolegle trwały walki w stolicy, których celem było obalenie prezydenta Ahmeda. W wyniku dwumiesięcznych walk rebelianci zdobyli kontrolę nad terenami Hiraan, Shabellaha Dhexe, Mareeg oraz Galguduud. Latem 2009 do walk przystąpili sufici z prorządowej milicji Ahlu Sunnah Wal Jamaah. Milicjanci zatrzymali ofensywę radykałów, odbijając kilka okręgów z rąk rebeliantów.
W październiku 2009, z powodu braku porozumienia co do sposobu kontrolowania zdobytych terenów, doszło do zakończenia sojuszu między Szebabami (bojownicy organizacji Al Shabaab) i Hizbul Islam. Od tego wydarzenia w wojnie domowej brały udział trzy strony. W wyniku waśni wśród rebeliantów, strona rządowa odbijała niektóre regiony utracone w ofensywie rebeliantów.
W 2010 walki toczyły się południu kraju - między Hizbul Islam i Szebabami oraz w centralnej Somalii (głównie wokół Beledweyne między frakcjami rebelianckimi, a strukturami milicji Ahlu Sunna, lojalnymi prezydentowi Ahmedowi, które zakończyły się sukcesem rebeliantów). Rebelianci, tym razem osobno, także w stolicy przeprowadzali pojedyncze ataki na siły AMISOM oraz patrole wojsk rządowych. 23 sierpnia 2010 Szebabowie ogłosili ostateczną wojnę przeciwko najeźdźcom, jak nazwano 6 tys. żołnierzy Unii Afrykańskiej, stacjonujących w Mogadiszu. Wybuchły wówczas ciężkie walki w stolicy.
23 grudnia 2010 rebelianci z Hizbul Islam zdecydowali się na fuzję z ekstremistami z Al-Shaabab, wspieranych przez Al-Kaidę. Wznowienie sojuszu na celu miało obalenie prezydenta Ahmeda i ustanowienie islamskiego kalifatu w Somalii. Tym samym zakończył się rozłam wśród somalijskich fundamentalistów islamskich.
W 2011 Mogadiszu rozpoczęła się ofensywa międzynarodowych sił AMISOM w której zginęło kilkaset osób. Były to najbardziej mordercze walki w historii Mogadiszu, pomijając interwencje ONZ z 1993. Nadzwyczajnie duże straty były po stronie sił AMISOM. Burundi zanotowała największe straty swoich żołnierzy czasu burundyjskiej wojny domowej. Wyniszczające walki frakcji klanowych i politycznych nie ominęły prowincji.
Walki w 2011 zarówno na prowincji jak i w stolicy charakteryzowały się niespotykaną dotąd brutalizacją i były najbardziej krwawe w historii somalijskiego konfliktu. W marcu milicja Raskamboni poniosła bunt wobec Al-Shaabab. Siły Ahlu Sunna rozpoczęły marsz na południe kraju. Kiedy tam dotarły razem z rządowymi sprzymierzeńcami rozpoczęły się niezwykle krwawe walki z islamskimi radykałami.
Ciężkie kampanie wojenne zostały powstrzymane latem przez katastrofalną susze, która nawiedziła Somalię. W wyniku jej miliony Somalijczyków cierpiało głód, a 6 sierpnia Szebabowie opuścili stolicę. Jednak islamiści powrócili do działań partyzanckich i terrorystycznych. W najkrwawszym dokonanym zamachu z 4 października w Mogadiszu zginęło 139 osób. 16 października na południu Somalii doszło do interwencji wojsk kenijskich.
Prezydent Ahmed został zaprzysiężony na prezydenta Somalii 31 stycznia 2009, kończąc tym samym okres wojny z lat 2006-09, podczas której z ówczesnym rządem somalijskim, wspieranym przez wojska etiopskie, walczyły bojówki Unii Trybunałów Islamskich, których liderem był Sharif Ahmed. Ugrupowanie Ahmeda było wówczas połączone sojuszem z ASR i Al-Shaabab oraz innymi mniejszymi islamistycznymi organizacjami. Całość była wspierana przez Al-Kaidę. Ponieważ reprezentował umiarkowane islamskie skrzydło w somalijskiej polityce, radykalne organizacje przeciwstawiły się mu, dążąc do jego obalenia.
4 lutego 2009 cztery grupy islamistów, w tym grupa Hassana Dahira Aweys' Eritreana, niegdyś należąca do ASR (Sojuszu na rzecz Wyzwolenia Somalii), połączyła się i sformowała organizację o nazwie Hizbul Islam. Celem powstałej organizacji była walka z nowym rządem Sharifa Ahmeda.
Ponadto Somalia - państwo pogrążone w wojnie domowej, praktycznie bez rządu - stała się dogodnym miejscem dla budowania baz przez rebeliantów Al-Kaidy, która wówczas coraz mniej pewnie czuła się w takich krajach jak Irak, Afganistan czy Pakistan. Drugim państwem oprócz Somalii narażonym na działalność terrorystów stał się Jemen.
8 lutego 2009 roku Hizbul Islam wypowiedziała wojnę rządowi Ahmeda oraz siłom pokojowym Unii Afrykańskiej[4].
W dniu wypowiedzenia wojny doszło do gwałtownych starć w południowej części Mogadiszu[5]. Podczas walk ulicznych doszło do spotkania lidera Al-Shaabab Sheikha Mukhtara Robowa z prezydentem Ahmedem. Podczas negocjacji Ahmed ogłosił, iż są czynione przygotowania do wprowadzenia koranicznego prawa szariatu[6]. Następnie Robow zaprzeczył, jakoby miał rozmawiać z prezydentem i ogłosił, iż walki będą trwać aż do wprowadzenia prawa koranicznego[7].
10 lutego Szebabowie rozpoczęli natarcie w prowincji Bakool. Walki koncentrowały się wokół miasta Baoida, które rebelianci chcieli zdobyć, po tym jak zostało opanowane 26 stycznia 2009 po półrocznym oblężeniu przez siły Unii Trybunałów Islamskich[8]. W Galmudug Szebabowie walczyli o Masagaway oraz Warsheekh[9].
12 lutego Mukhtar Robow zdementował informacje mediów, które donosiły o zawarciu przez niego nieformalnego porozumienia z prezydentem. Dodał też, że nie ma zamiaru negocjować z rządem, a walki będą trwać nadal[10], po czym jeszcze raz publicznie wypowiedział wojnę nowemu rządowi[11].
22 lutego doszło do zamachów na bazę wojsk AMISOM w Mogadiszu. W podwójnym zamachu samobójczym zginęło 11 żołnierzy Burundi, a 15 osób zostało rannych[12].
24 lutego wybuchła dwudniowa bitwa w południowych dzielnicach Mogadiszu. Przy pomocy moździerzy rebelianci zaatakowali Pałac Prezydencki, położony na wzgórzu w dzielnicy Wardhigley. W walkach zginęło co najmniej 69 osób, w tym 48 cywilów. Wśród ofiar były także dzieci[13].
28 lutego Hizbul Islam złożył propozycję rozejmu rządowi[14]. Jednak 1 marca Sharif Ahmed odrzucił ofertę. Prezydent zgadzał się z wprowadzeniem szariatu, ale odmówił wyjścia wojsk z terenów kontrolowanych przez rebeliantów[15].
18 kwietnia parlament Somalii uchwalił wprowadzenie w całym kraju szariatu, czyli prawa muzułmańskiego[16].
6 maja Al-Shaabab ogłosiło, iż będzie kontynuować wojnę, nawet po wycofaniu się sił Unii Afrykańskiej[17].
25 maja rząd zarządził natychmiastową blokadę lotnisk oraz portów morskich, aby zapobiec przemytowi broni dla bojowników[18].
7 maja wybuchły ciężkie walki w Mogadiszu o kontrolę nad miastem. Rebelianci z ugrupowania Al-Shaabab (Szebabowie) oraz Hizbul Islam prowadzili walki z wojskami rządowymi oraz siłami międzynarodowymi AMISOM. Ciężkie walki trwały od końca września do momentu zerwania sojuszu pomiędzy islamistycznymi frakcjami walczącymi z rządem. Walki w Mogadiszu pochłonęły życie ok. 100 rebeliantów i 100 żołnierzy rządowych oraz 29 żołnierzy AMISOM. Zginęło także prawie 1500 cywilów, a 223 tys. musiało uciekać z miasta[19].
Równolegle z walkami w stolicy rebelianci przystąpili do ofensywy na terenach centralnej Somalii. 11 maja Szebabowie wjechali na ciężarówkach Toyota-Pickup do miasta Bula-Barde w okręgu Hiraan. Miasto te było pierwszym, które wpadło w ręce rebeliantów w dzielnicy Hiraan[20].
W dniach 12-13 maja odbyła się bitwa o miejscowość Mahas, jednak bojówki rządowe Unii Trybunałów Islamskich utrzymały kontrolę nad miasteczkiem[21]. 15 maja rebelianci przeprowadzili drugi atak na Mahas. W walkach zginęły 4 osoby, a setki cywilów uciekło z miasta. W mieście odcięto łącza telekomunikacyjne[22]. Tymczasem wybuchła bitwa o Wabho w somalijskiej prowincji Galgudug. Kontrolę nad Wabho zachowały bojówki Ahlus Sunnah Wal Jamaah, jednak kosztowało to życie 5 milicjantów[23]. W wyniku licznych walk na przełomie 15-16 maja zginęło 68 osób. Rząd twierdzi, że w bitwach o Mahas i Wabho zginęło 48 Szebabów[24].
17 maja rebelianci islamscy zdobyli miasto Johwar. Zginęło 7 osób, w tym 4 cywilów i 3 prorządowych bojówkarzy. Szebabowie potrzebowali zaledwie 20 minut, by przepędzić bojówki rządowe z miasta[24]. Tego dnia w kolejnym dniu bitwy o Mahas zginęło 17 osób, a w walce w El Bur (w Galgudug) zabito 16 osób[25]. 18 maja Szebabowie przejęli kontrolę nad ważnym strategicznie miastem Mahaday, leżącym około 23 km na północ od wcześniej zdobytego Jowhar. Rebelianci wjeżdżając do miasta nie napotkali oporu ze strony bojówek rządowych[26]. Unia Trybunałów Islamskich w celu odbicia miasta szturmowała je 20 maja, ale bez skutku[27]. Dopiero kolejne ataki zakończyły się odbiciem miasta 26 maja[28].
19 maja do Somalii wjechało 18 wojskowych samochodów ciężarowych z wojskami etiopskimi, które rozmieszczono w okręgu Hiraan. Wojska te w latach 2006-2008 walczyły przeciwko Unii Trybunałów, teraz wspomagały rządowe bojówki Unii w utrzymaniu terytoriów w środkowej Somalii[29].
31 maja wojska etiopskie zajęły kontrolowaną dotychczas przez rebeliantów wioskę Kalaberyr koło Beledweyne. Wojska te stacjonowały wokół tej miejscowości od 20 maja[30]. 4 czerwca prorządowa armia odbiła objęła całkowitą kontrolę nad miastem Mahaday[31].
5 czerwca rozpoczęła się krwawa bitwa między prorządowymi bojówkami Ahla Sunna Waljamaca a rebeliantami z Al-Shaabab i Hizbul Islam o niewielkie miasto Wabho w somalijskiej prowincji Galgudug. Tam już 15 maja wrogie frakcje islamskie stoczyły bitwę, w której zwyciężyły siły rządowe, chociaż początkowo, gdy walki jeszcze trwały, zwycięstwo ogłosiły bojówki Ahla Sunna Waljamaca. Wg Agencji Reutera oraz miejscowych organizacji humanitarnych w bitwie zginęło 123 osoby - cywile, rebelianci, bojownicy prorządowi[32]. Ostatecznie 7 czerwca rebelianci przejęli kontrolę nad Wabho[33]. Ze względu na dużą liczbę ofiar bitwa pod Wabho była jednym z najkrwawszych starć wojny domowej w Somalii trwającej od 1991 roku[34].
13 czerwca Etiopczycy zajęli miejscowość Balanbal w Galgudud, gdzie utworzyli bazę wojskową[35]. 18 czerwca w zamachu bombowym w Beledweyne zginął somalijski Minister Obrony Omar Hashi Aden. W zamachu tym łącznie zginęło 31 osób, a rannych zostało 45[36].
21 czerwca w Somalii wprowadzono stan wyjątkowy. Władze poprosiły kraje ościenne o natychmiastową pomoc militarną. "Zwracamy się do państw ościennych, takich jak Kenia, Dżibuti, Etiopia i Jemen, a także do społeczności międzynarodowej, o wysłanie do Somalii wojsk w ciągu 24 godzin" - prosił Szejk Aden Mohamed Madobe, przewodniczący tymczasowego parlamentu Somalii[37].
W wyniku dwumiesięcznych walk rebelianci zdobyli kontrolę nad terenami Hiraan, Shabellaha Dhexe, Mareeg oraz Galguduud.
22 czerwca Etiopczycy rozpoczęli operację militarną przeciwko rebeliantom w Kala-beyrka, leżącą w okręgu Hiraan[38]. 28 czerwca rozpoczęły się walki pod El-baraf, leżące pod Mahaday. Znajdujących się tam Szebabów zaatakowała Unia Trybunałów[39].
26 lipca po ciężkich walkach Unia Trybunałów Islamskich zdobyła całkowitą kontrolę nad miastem Beledweyne. Dotychczas Hizbul Islam kontrolował zachodnią część miasta. Po jej zdobyciu w całym mieście wprowadzono godzinę policyjną[40][41].
11 sierpnia Al-Shaabab wycofało się z regionu El Dher w dystrykcie Galgadud. El Deher przeszło pod kontrolę milicji Ahlu Sunnah Wal Jamaah. Wówczas w Galgadud jedynie region El Bur pozostawał w rękach Al-Shaabab[42]. 13 sierpnia wybuchły kolejne walki w El Dehr. Rzecznik Szebabów Szejk Ali "Dheere" Mohamud, ogłosił, że rebelianci odzyskali kontrolę nad regionem. W dwudniowej walce zginęło 30 osób[43]. 20 sierpnia w bitwie pod Bula Barde zginęły 33 osoby. Z kolei w starciach pod Bulahawa zabitych zostało 45 Szebabów[44].
14 września amerykańskie śmigłowce dokonały nalotu na pozycję rebeliantów pod miejscowością Barawee, leżącą nad Oceanem Indyjskim. W wyniku operacji prowadzonej pod kryptonimem "Celestial Balance" zginęły 4 osoby, w tym terrorysta Saleh Ali Saleh Nabhan[45].
17 września w podwójnym zamachu samobójczym w Mogadiszu zginęło 12 żołnierzy Burundi, pięciu Ugandy i czterech cywilów. 40 osób zostało rannych[46].
20 września Szebabowie zdobyli graniczące z Etiopią miasto Yeed. W wyniku starć z somalijskimi oddziałami rządowymi śmierć poniosło co najmniej 14 osób. Po tych walkach pojawiły się spekulacje, że etiopscy rebelianci z Narodowego Frontu Wyzwolenia Ogadenu (ONFL) pomagali Al-Shaabab w walce przeciwko somalijskiemu rządowi. Przedstawiciele Frontu odrzucili te oskarżenia i oświadczyli, iż nie mają żadnych powiązań z somalijskimi rebeliantami[47].
W wyniku walk, które toczyły się latem 2009, wojska etiopsko-somalijskie i bojówki wierne prezydentowi Ahmedowi odzyskały kontrole nad okręgami Mareeg, Galgudud oraz Shabellaha Dhexe. W ostatecznym rozrachunku w porównaniu z sytuacją w centralnej Somalii sprzed maja 2009 rebelianci objęli kontrolę o zachodnie krańce prowincji Hiraan i Shabellaha.
1 października wybuchły walki w Kismaju między Al-Shaabab, a Hizbul Islam. Relacje między frakcjami kontrolującymi południe kraju zaczęły się pogarszać we wrześniu 2009. Dwa ugrupowania kontrolujące Kismayo ustaliły, iż będą rotacyjne sprawować władzę nad miastem po sześć miesięcy. Al-Shaabab, kontrolujący większość miast południa Somalii, po upływie tego czasu odmówił jednak oddania władzy Hizbul Islam. W wyniku walk poległo 12 rebeliantów, a 70 zostało rannych[48]. Co najmniej 17 osób zginęło w trakcie serii bitew w nocy 5 października. Rzecznik somalijskiej frakcji rebeliantów Hizbul Islam powiedział, że "zaprosili" oni zagranicznych bojowników do walki z Al-Shabaab[49]. 7 października doszło do starć w pobliżu wioski w pobliżu Janay Abdalla. Pierwszy atak o 4. rano zmusił rebeliantów Al-Shabaab do odwrotu[49].
Wrogo nastawione do siebie frakcje zaczęły rywalizację o kontrolę nad miastami w południowej Somalii. 22 listopada Al-Shaabab ogłosił, iż w następstwie walk wypędzono bojowników Hizbul Islam z miasta Afmadow[50].
W wyniku ciężkich walk między rebeliantami 28 listopada na granicy z Kenią tysiące cywilów zmuszonych było do ucieczki do południowego sąsiada Somalii. Al-Shaabab wyparł bojowników Hizbul Islam z miasta Dobley[51].
3 grudnia doszło do zamachu bombowego w hotelu Shamboo w stolicy kraju. W ataku terrorystycznym zginęło 25 osób, w tym ministrowie edukacji Ahmed Abdulahi Waayeel, zdrowia Qamar Aden Ali, szkolnictwa wyższego Ibrahim Hassan Addow. 60 osób zostało rannych, w tym minister sportu Saleban Olad Roble[52].
Od stycznia 2010 walki toczyły się południu kraju - między Hizbul Islam i Szebabami (bitwa o Dobley) - oraz w centralnej Somalii (głównie wokół Beledweyne między frakcjami rebelianckimi, a strukturami milicji Ahlu Sunna, lojalnymi prezydentowi Ahmedowi, które zakończyły się sukcesem rebeliantów). Rebelianci, tym razem osobno, także w stolicy przeprowadzali pojedyncze ataki na siły AMISOM oraz patrole wojsk rządowych.
2 lutego doszło do szturmu pałacu prezydenckiego. Atak odparto, a w wymianie ognia poległo 15 bojowników. 10 lutego miejsce miał kolejny atak moździerzowy na pałac prezydencki w wykonaniu Szebabów. W walkach zginęły 24 osoby, 40 zostało rannych, a tysiące cywilów uciekło ze stolicy[53]. 9 marca na targowisku w dzielnicy Bakaret w Mogadiszu został zastrzelony lider Hizbul Islam Bare Ali Bare. Świadkowie wydarzenia informowali, iż morderstwa dokonali dwaj mężczyźni, prawdopodobnie członkowie Al-Shaabab[54].
10 marca wybuchły ciężkie walki w Mogadiszu. Szebabowie walczyli tam z siłami rządowymi oraz AMISOM[55].
15 marca rząd podpisał umowę o współpracę militarną z ochotniczą milicją Sufi. Bojownicy suficcy przeciwstawiali się radykalnym organizacją walczącym z rządem w Mogadiszu. Wcześniej suficcy ochotnicy walczyli z radykałami w ramach milicji Ahlus Sunnah Wal Jamaah[56].
19 marca w wymianie ognia między rebeliantami w mieście Dobley zginął jeden z liderów Al-Shaabab, Ali Hasan[57]. Ugrupowanie to 25 marca przejęło kontrolę nad rozgłośniami radiowymi na terenach kontrolowanych przez nich. Wg rząd w Mogadiszu było to naruszenie wolności słowa i prawa mediów[58].
2 maja rebelianci z ugrupowania Hizbul Islam zajęli bez walki piracki port w Haradheere. Port opuściły setki piratów. Radykałowie od piratów domagali się udziałów z piractwa[59].
11 lipca Szebabowie zorganizowali zamach w stolicy Ugandy - Kampali w wyniku czego zginęły 74 osoby. Był to odwet za obecność wojsk ugandyjskich w misji AMISOM[60]. Po zamachach Unia Afrykańska zdecydowała się wzmocnić kontyngent AMISOM w Somalii o dodatkowych 4 tys. żołnierzy. W 2010 stacjonowała tam 6100 żołnierzy z Ugandy i Burundi. Nowi żołnierze mają pochodzić z Gwinei i Dżibuti[61].
23 sierpnia Szebabowie ogłosili ostateczną wojnę przeciwko najeźdźcom, jak nazwano 6 tys. żołnierzy Unii Afrykańskiej, stacjonujących w Mogadiszu. W krwawych starciach, które wybuchły w stolicy, zginęło co najmniej 40 cywilów, a ponad 130 zostało rannych. Dzień później rebelianci zaatakowali hotel w Mogadiszu, zabijając 31 osób, w tym sześciu parlamentarzystów[62].
W czasie walk w stolicy do dymisji 21 września podał się premier Somalii Omar Abdirashid Ali Sharmarke. Swoją decyzję argumentował potrzebą zakończenia wewnętrznych sporów przyczyniających się do obniżenia zdolności obronnych i poziomu bezpieczeństwa. 25 września suficka milicja Ahlu Sunna Waljama'a, która wspierała militarnie wojska rządowe ogłosiła, iż zaprzestaje walk zbrojnych z radykałami islamskimi w stolicy. Przyczyną tego była wspomniana dymisja premiera Somalii. Tym samym rząd somalijski nie wywiązał się z obietnic ws. podziału władzy, które zostały ustalane na mocy porozumienia z Addis Abeby. Członkowie milicji mieli mieć w rządzie pięciu ministrów. Suficcy milicjanci poinformowali, że nie zamierzają oddać kontrolowanych przed siebie terenów w centralnej Somalii rebeliantom i tam jeśli nastanie potrzeba będą walczyć[63]. Nowym premierem został Mohamed Abdullahi Mohamed, który objął stanowisko 31 października.
W październiku 2010, kiedy podczas bitwy w stolicy przewagę zdobyły siły AMISOM, rebelianci z Al-Shaabab zamknęli kontrolowaną granicę z Kenią[64]. Mimo to 20 tys. cywilów uciekło do Kenii przed toczącymi się w pobliżu granicy walkami. 29 października Szebabowie zdobyli kontrolę nad miastem Bulo Hawo[65].
23 grudnia 2010 Szebabowie przejęli kontrolę nad głównym miastem pirackim Harardhere, które Hizbul Islam zajęli 2 maja 2010. Po tym wydarzeniu, wieczorem 23 grudnia rebelianci z Hizbul Islam zdecydowali się na fuzję z ekstremistami z Al-Shaabab, wspieranych przez Al-Kaidę. Po połączeniu się z Al-Shaabab, rebelianci walczy;i w imieniu Islamskiego Emiratu Somalii. Wznowienie sojuszu na celu miało obalenie prezydenta Ahmeda i ustanowienie islamskiego kalifatu w Somalii. Tym samym zakończył się rozłam wśród somalijskich fundamentalistów islamskich[66].
14 lutego 2011 w Mogadiszu rozpoczęły się protesty cywilów zainspirowane rewolucjami w Tunezji i Egipcie oraz protestami antyrządowymi w innych krajach arabskich, przeciwko fatalnej sytuacji bytowej i ciągnącej się nieustannie wojnie domowej.
Po zakończeniu protestów w Mogadiszu rozpoczęła się ofensywa międzynarodowych sił AMISOM w której zginęło kilkaset osób. W walkach z 19 lutego zginęło ponad 20 osób[67]. 20 lutego w ciężkich walkach AMISOM zniszczyły umocnienia rebeliantów, zabijając przy tym sześciu dowódców Al-Shaabab. Zginęło także dwóch żołnierzy[68].
21 lutego miał miejsce zamach terrorystyczny. W wyniku wybuchu samochodu-pułapki zginęło co najmniej 20 osób[69].
Ciężkie walki trwały nadal. 23 lutego siły sprzymierzone o liczbie 2 tys. żołnierzy, lojalne prezydentowi Ahmedowi i żołnierze misji AMISOM zdobyły w dzielnicy Hodon budynek Ministerstwa Sprawiedliwości, fabrykę mleka oraz drogę prowadzącą do dzielnicy przemysłowej. Straty walk były bardzo duże - poległo 86 somalijskich żołnierzy, 8 żołnierzy AMISOM, 70 rebeliantów Al-Shaabab oraz 45 cywilów, czyli ponad 200 osób. Były to najbardziej mordercze walki w historii Mogadiszu, pomijając interwencje ONZ z 1993[70][71][72][73].
25 lutego zginęło co najmniej 10 osób. Koalicja zdobyła kolejne obiekty i sektory miasta i zatrzymała się 500 metrów od rynku Bakaara[74].
Wg raportu z 5 marca w walkach zginęło łącznie 82 żołnierzy AMISOM, w tym co najmniej 43 żołnierzy Burundi i 10 z Ugandy. To największe straty burundyjskich żołnierzy od czas wojny domowej w Burundi[75][76]. 12 marca władze Burundi zarządziły wysłanie dodatkowych 1000 żołnierzy. Ich kontyngent po tym wynosił 4400 żołnierzy[77].
5 marca w Mogadiszu wybuchły dwa samochody-pułapki. Wg rebeliantów w ataku zginęło 70 somalijskich żołnierzy, a 160 zostało rannych. Władze somalijskie uznały te liczby za zawyżone[78]. 8 marca 10 cywili poległo w starciach[79]. 9 marca pięciu rządowych żołnierzy zginęło, a czterech odniosło rany, po wybuchu bomby w bazie wojskowej Kuliyada w Mogadiszu[80]. 10 marca 51 cywili zginęło w ulicznych walkach w Mogadiszu. 90 osób odniosło rany. Ciężkie walki trwały w dzielnicach Bondhere, Dayniile, Shibis Hawlwadig i Hodan[81]. 17 marca 13 osób zginęło w walkach. Wśród zabitych jest sześciu żołnierzy AMISOM oraz siedmiu cywili[82].
24 rebeliantów zginęło, a 27 zostało rannych po ostrzale artyleryjskim w wykonaniu AMISOM, co miało miejsce 20 marca[83]. 23 marca 61 osób zginęło w tym 11 żołnierzy rządowych w intensywnych starciach[84]. 25 marca zabito 12 cywili[85]. Zaciekłe walki uliczne kontynuowano 28 marca, kiedy to poległy 152 osoby: 58 żołnierzy rządowych, 51 rebeliantów i 43 cywili[86].
1 kwietnia zginęło 21 Szebabów i 17 żołnierzy somalijskich[87]. 8 kwietnia 45 rebeliantów, 9 cywili i 6 wojskowych AMISOM poległo w walkach w stolicy[88].
12 maja wojska somalijskie wspomagane przez AMISOM i siły sufickie rozpoczęły ofensywę w Mogadiszu na rynku Bakara. Już dwa dni później siły sojusznicze odniosły ważny sukces. Zabito Abdifataha Mahameda, dowódcę rebeliantów w Mogadiszu oraz oficera wywiadu Abdiwahaba Sheik Dole[89]. 25 maja rebelianci otwarli w stolicy drugi front, by odciążyć broniących się Szebabów na rynku. 300 islamistów atakowało wrogów w bazach Bonder, Shingani i Scibis. W atakach zginęło sześciu radykałów. Z powodu intensywnych walk ewakuowano kupców z bazaru Bakaara[90]. 8 czerwca na ulicach Mogadiszu zginął Fazul Abdullah Mohammed, dowódca Al-Kaidy w Afryce Wschodniej[91]. Ofensywę w Mogadiszu przerwała katastrofalna susza, podczas której dochodziło do sporadycznych ataków.
Walki w 2011 zarówno na prowincji jak i w stolicy charakteryzowały się niespotykaną dotąd brutalizacją i były najbardziej krwawe w historii somalijskiego konfliktu.
5 marca siły rządowe wspierane przez wojska etiopskie i AMISOM zdobyły kontrolę nad Bulo Hawe, którym przez pół roku administrowali Szebabowie[92]. 10 marca 20 bojowników zginęło w walkach w wioskach Ceel-lahelay oraz God-durwa w Galgadud. Rannych zostało także 28 cywili[93]. 7 marca siły rządowe odbiły miasto Luuq i Elwak w regionie Gedo nie napotykając większego oporu. Wobec tego ruch Raskamboni wystąpił przeciwko radykalnym rebeliantom[94]. 12 marca 44 osoby poległy w bitwie w mieście Diif przy granicy z Kenią[95]. 13 marca 23 osoby, przeważnie rebelianci zginęli w bitwie z siłami rządowymi w Beledweyne[96].
14 marca 62 żołnierzy somalijskich zginęło, a 33 zostało rannych podczas bitwy o miasto w regionie Gedo. Nieznane są straty po stronie rebeliantów[97]. 18 marca kontynuowano walki w regionie Luuq. Tym razem w mieście Luuq poległo 29 sufickich milicjantów, a 50 zostało rannych[98].
20 marca 42 osoby poległy w walkach między siłami rządowymi, a rebeliantami w podczas bitwy o miasto Dobley[99]. 3 kwietnia zginęło 178 osób w bitwach o Dobley i Liboi. Wśród zabitych jest 77 żołnierzy rządowych, 57 cywili, 44 Szebabów. Ostatecznie siły lojalne władzy centralnej odbiły miasta. Były to najbardziej mordercze walki na somalijskiej prowincji w historii tego konfliktu[100]. 9 kwietnia 15 somalijskich żołnierzy oraz 13 cywili i nieznana liczba rebeliantów poległo w zajadłych walkach o Beledweyne[101].
27 kwietnia wybuchły walki między Szebabami, a milicją Ahlu Sunna wspieraną przez siły rządowe w dystrykcie Gedo. Rebelianci tracili kolejne miasta i wioski. Szczególnie ciężkie walki trwały w stolicy regionu - Garbaharey, gdzie ginęły setki ludzi. Garbaharey został odbity przez sprzymierzonych 30 kwietnia. Od początku maja rebelianci atakowali utracone miasto[102].
11 maja Szebabowie odbili z rąk administracji Puntlandu dystrykt Galgala. W walkach zginęło 14 osób. Walki między Szebabami, a sufitami toczyły się w Galgudud, a pod Dobley z Szebabami walczyły grupy Ras Kamboni[103].
19 czerwca, po rezygnacji z urzędu premiera Mohameda Abdullahiego Mohameda w wyniku podpisanego 10 dni wcześniej porozumienia w Kampali, Abdiweli Mohamed Ali przejął obowiązki premiera do czasu powołania przez prezydenta nowego szefa rządu. Porozumienie przewidywało przedłużenie mandatu somalijskich władz o rok, do sierpnia 2012, a także powołanie nowego gabinetu w ciągu 30 dni. Mohamed Ali na premiera przez parlament został zatwierdzony 28 czerwca[104][105].
Latem 2011 Somalię nawiedziła najgorsza od 60 lat susza, która dotknęła przeszło 10 mln osób, z czego 2,5 mln potrzebowało natychmiastowej pomocy humanitarnej. Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczyła cywili przebywających w obozach dla uchodźców, gdzie brakowało wody oraz pożywienia. Cywile ci z powodu głodu uciekali z nich do pogrążonej w walkach stolicy co tylko potęgowało kryzys. Ponadto rządy islamistów na południu kraju uniemożliwiało doprowadzenie pomocy humanitarnej do stolicy i centralnej Somalii[106]. Początkowo Szebabowie twierdzili, że w Somalii panuje zwyczajna susza i nie ma głodu, a wszelką pomoc z zewnątrz trwonili. Jednak po pewnym czasie anulowali zakaz operowania organizacjom humanitarnym na terenie kraju[107].
W dwóch prowincjach na południu tego kraju, kontrolowanych przez islamskie bojówki, ONZ ogłosiła oficjalnie klęskę głodu. Do stolicy Somalii w poszukiwaniu żywności przybyło 85 tys. ludzi z regionów dotkniętych suszą. Tymczasem premier Somalii Abdiweli Mohamed Ali oskarżył 28 lipca ONZ o opóźnianie pomocy dla głodujących w państwach Rogu Afryki, w momencie kiedy na ulicach z głodu ginęły setki osób. Organizacja odparła, zarzut, gdyż zbierane były na ten cel pieniądze[108].
6 sierpnia kontrolujący większą część Mogadiszu Szebabowie, wycofali się na południe do swoich baz w mieście Baoida, po walkach między islamistami, a siłami pokojowymi Unii Afrykańskiej i wspieranego przez społeczność międzynarodową Rządu Tymczasowego. Rebelianci powiedzieli, że zmienili taktykę, więc dlatego cofnęli się z stolicy, jednak w rzeczywistości ich też dotknęła tragiczna susza i co za tym idzie głód[109].
9 sierpnia somalijski rząd zaoferował amnestię dla bojowników Al-Shaabab, którzy porzucą broń, wyrzekną się przemocy i zaaprobują rząd w Mogadiszu[110].
W nocy z 2 na 3 września bojówki islamistyczne dokonały rajdu na Puntland. Doszło do krwawych potyczek w których życie straciło 60 osób, w tym 40 rebeliantów i 6 żołnierzy separatystycznego Puntlandu, a 18 zostało pojmanych. Atak został ostatecznie odparty. Z kolei 7 września do walk doszło na południu Somalii przy granicy z Kenią. Rebelianci pojmali znajdujących się na granicy dwóch żołnierzy kenijskich[111][112].
10 września rebelianci zaatakowali miasto Elwaq na południu kraju. W walkach zginęło 12 rebeliantów i żołnierzy[113]. Dzień później armia somalijska przeprowadziła kontratak i pokonała rebeliantów, zabijając przy tym 30 bojowników[114].
W myśl nowej taktyki rebeliantów, mieli przeprowadzać zamachy bombowe. Taki zuchwały akt terroru miał miejsce 4 października, kiedy w Mogadiszu przy budynkach rządowych czterech ministerstw eksplodował samochód-pułapka. Aż 139 osób poniosło śmierć, a 93 zostały ranne. Był to najbardziej krwawy zamach terrorystyczny w somalijskiej stolicy od czasu rozpoczęcia wojny domowej[115][116][117].
W dniach 20-21 października dokonali szturmu na stołeczną dzielnicę Daynile, zabijając 10 żołnierzy AMISOM[118].
16 października 2011 granicę z Somalią przekroczyły transportery z kenijskimi żołnierzami. Liczyły one dwa bataliony po 800 żołnierzy każdy. Bezpośrednią przyczyną interwencji pod kryptonimem Linda Nchi było porwanie 13 października przez Al-Shaabab na terytorium Kenii dwóch hiszpańskich działaczek humanitarnych organizacji Lekarze Bez Granic. Już wcześniej somalijscy rebelianci porywali w Kenii obcokrajowców. 11 września na archipelagu Lamu w ręce porywaczy trafiła 56-letnia Brytyjka, a 1 października w tym samym regionie uprowadzona została 66-letnia Francuzka. Po rozpoczęciu interwencji nad terenem przygranicznym krążyły samoloty i śmigłowce, które zbombardowały dwie bazy rebeliantów. Rebelianci ogłosili, że Kenia pogwałciła prawa terytorialne Somalii i wezwali Somalijczyków do obrony kraju[119][120].
17 października wojsko somalijskie przy wsparciu kenijskim z powietrza odbiło miasto Qoqani ok. 100 km od granicy z Kenią[121]. Podczas misji z powodów technicznych spadł na ziemię helikopter Harbin Z-9. Zginęło pięciu żołnierzy kenijskich[122]. 18 października do Mogadiszu przybyli kenijscy ministrowie. Eksplodował tam wówczas samochód-pułapka. Zginęły cztery osoby, 15 odniosło obrażenia[123].
24 października Szebabowie zorganizowali dwa zamachy w kenijskiej stolicy - Nairobi. W miejscowej dyskotece odpalono granat F-1. Wieczorem na przystanku autobusowym wybuchła bomba - zginęła jedna osoba, osiem odniosło rany. Tymczasem wojsko somalijsko-kenijskie zmierzało ku miastu Afmadow, z głównym celem przejęcia miasta Kismaju - bastionu rebeliantów. Miasto to zostało zbombardowane z powietrza[124].
Kenijskie dowództwo za pomocą Twittera ogłosiło 1 listopada plany ataku na 9 somalijskich miast - Baidoa, Baadheere, Dinsur, Afgoye, Bwale, Barawe, Jilib, Kismaju i Afmadow. Wszystkie te miasta były kontrolowane przez Szebabów[125]. Na początku listopada władze Dżibuti oraz Sierra Leone zadeklarowały wysłać po 850 żołnierzy, którzy zasilą kontyngent AMISOM w Mogadiszu. Dołączenie do kontyngentu AMISOM rozważała Etiopia, jednak później zdecydowała się na powtórną interwencję w Somalii. Dotychczas stacjonowało tam 9 tys. żołnierzy z Ugandy oraz Burundi[126].
19 listopada na trójstyku Somalii, Kenii i Etiopii w Manderze granicę przekroczyło 28 ciężarówek i pojazdów opancerzonych z etiopskimi żołnierzami. Etiopczycy wjechali także w głąb Somalii oprócz regionu Gedo w Galgududzie i Hiraan. Tego samego dnia policja kenijska aresztowała 60 podejrzanych o współpracę z Al-Shaabab osób[127].
W listopadzie i grudniu 2011, kenijskie siły powietrzne wielokrotnie bombardowały pozycje Szebabów w południowej Somalii, zadając im duże straty. Największą akcją Kenijczyków był nalot z 24 grudnia 2011 na miasto Badhadhe i Kolbio w północnej Kenii, kiedy to zginęło nawet 200 Szebabów[128].
26 marca siły wojskowe Etiopii, wspierane przez somalijskie bojówki, odbiły z rąk Al-Shaabab jedną z głównych baz organizacji, El Bur, położone około 350 km na północ od Mogadiszu[129]