| Yisrael Beitenu | |
Karta do głosowania na partię podczas wyborów w lutym 2009 roku |
|
| Lider | Avigdor Lieberman |
| Data założenia | 1999 |
| Adres siedziby | Irmiahu St. 78, Jerozolima 94467, Izrael |
| Deklarowana ideologia polityczna |
nacjonalizm, neokonserwatyzm, syjonizm rewizjonistyczny |
| Barwy | granatowo-niebiesko-białe |
| Obecni posłowie | 15 (11,7%) |
| http://www.beytenu.org | |
Yisrael Beitenu[1] (hebr.: ישראל ביתנו, Izrael Nasz Dom) – prawicowa, nacjonalistyczna[2] partia polityczna w Izraelu o charakterze wodzowskim, złożona w większości i reprezentująca imigrantów, którzy przybyli z krajów byłego Związku Radzieckiego.
Ugrupowanie to postuluje zdecydowaną, twardą politykę wobec Arabów, a w szczególności Palestyńczyków, twierdząc iż nigdy nie uznają oni prawa Żydów do posiadania własnego państwa na Bliskim Wschodzie. Jednym z głównych założycieli i liderem partii jest Avigdor Lieberman. Jest on byłym członkiem Likudu i zwolennikiem koncepcji ponownego wytyczenia tzw. Zielonej Linii oddzielającej Izrael od Zachodniego Brzegu. Jego zdaniem skupisko arabskich osad na równinie Szaron (tzw. Trójkąt) i obszar Wadi Ara – przekazane pod zwierzchnictwo Izraela na mocy układu o zawieszeniu broni z 1949 – powinny zostać oddane Jordanii. Oznaczałoby to utratę obywatelstwa izraelskiego przez 1/3 Arabów zamieszkujących państwo żydowskie. Lieberman twierdzi, że realizacja jego planu jest koniecznością, ponieważ mieszkańcy wymienionych wyżej obszarów są Arabami i nigdy nie będą identyfikować się z Izraelem. Z tego względu muszą być zachęcani do zjednoczenia się ze swoimi rodakami. Postuluje nawet finansowe wsparcie dla izraelskich Arabów, którzy chcą wyemigrować. Jest też zwolennikiem utworzenia osobnego państwa palestyńskiego.
Pomimo tego, Lieberman znany jest ze swej sympatii do populacji izraelskich Druzów (którzy uznają Izrael i służą w jego armii), co przyciąga do jego partii wielu wyborców należących do tej grupy etniczno-religijnej[3].
Yisrael Beitenu w wyborach w 2006 uzyskał 11 mandatów w 120-osobowym Knessecie. W październiku 2006 ugrupowanie weszło w skład koalicji rządowej, ale wystąpiło z niej w styczniu 2008. W wyniku przedterminowych wyborów w lutym 2009, partia powiększyła swój stan posiadania do 15 deputowanych. 31 marca 2009 ugrupowanie weszło w skład rządu Beniamina Netanjahu, a Lieberman został w nim wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych.
Spis treści |
Yisrael Beitenu został założony przez Avigdora Liebermana, który chciał stworzyć ugrupowanie reprezentujące Żydów, którzy imigrowali do Izraela z krajów rosyjskojęzycznych, postulujące utrzymanie twardej linii w negocjacjach z Autonomią Palestyńską. Decyzja ta została w dużym stopniu spowodowana przez premiera i lidera Likudu, Beniamina Netanjahu, który w 1997 zawarł porozumienie z Palestyńczykami w Wye River, na mocy którego podzielono Hebron znajdujący się na Zachodnim Brzegu Jordanu – miasto mające spore znaczenie zarówno dla wyznawców judaizmu, jak i muzułmanów. Ponadto Lieberman wdał się w wewnątrzpartyjny spór z szefem Likudu, domagając się rozpisania referendum[4] pośród członków ugrupowania, którego przedmiotem miało być wprowadzenie prawyborów w procedurze ustalania składu i kolejności na liście wyborczej partii[5].
Jednym z ugrupowań wchodzących w skład koalicji rządowej Netanjahu była partia Yisrael Ba'aliyah, złożona przede wszystkim z imigrantów pochodzących z krajów byłego ZSRR. Jej liderem był Natan Sharansky. Gdy Lieberman opuścił Likud, w proteście przeciwko porozumieniu z Palestyńczykami, miał nadzieję, że tak samo postąpi Sharansky. Tak się jednak nie stało. Pomimo tego dwóch członków ugrupowania Sharansky'ego, Michael Nudelman i Yuri Stern, opuściło jego partię, tworząc nowe stronnictwo – Aliyah[6].
Tuż przed wyborami w 1999, ugrupowanie Liebermana i Aliyah stworzyły razem Yisrael Beitenu. Nowa partia uzyskała 4 miejsca w Knessecie, 2 mniej niż Yisrael Ba'aliyah. Nieco później dwóch członków tego ostatniego ugrupowania opuściło je i przeszło do partii lewicowych. W 2001 Yisrael Beitenu wszedł do rządu. Lieberman został ministrem narodowej infrastruktury. Zrezygnował z tego stanowiska w 2002, ponieważ jego zdaniem premier Ariel Szaron nie rozmawiał z Palestyńczykami wystarczająco nieustępliwie[7].
Przed wyborami w 2003, partia połączyła siły z Izraelską Unią Narodową, sojuszem skrajnie prawicowych ugrupowań pod przywództwem Benyamina Elona. Wkrótce wszedł on do koalicji rządowej. Lieberman został ministrem transportu. 4 czerwca 2004 szef Yisrael Beitenu został jednak zdymisjonowany[8]. Powodem tego był brak zgody Liebermana na zrealizowanie planu Ariela Szarona, polegającego na likwidacji wszystkich osiedli żydowskich w Strefie Gazy i części na Zachodnim Brzegu. Sam Lieberman mówił później
|
|
Zamiast planu Szarona, Lieberman w maju 2004 zaproponował separację terytoriów zamieszkanych przez obie nacje. Stwierdził, iż tylko ci Arabowie, którzy czują się związani z Państwem Izrael i byli całkowicie mu lojalni, mogliby pozostać w Izraelu. Jednak 30 maja premier Ariel Szaron odrzucił plan Liebermana, oświadczając m.in. Uznajemy izraelskich Arabów za część Państwa Izrael[10]. 4 czerwca 2004 Szaron zdymisjonował Liebermana i Elona, pragnąc uzyskać dzięki temu większość na posiedzeniu rządu, który dyskutować miał nad kwestią realizacji planu jednostronnych posunięć. Gdy obaj dowiedzieli się o decyzji szefa rządu, próbowali się ukryć, aby uniemożliwić doręczenie powiadomienia o dymisji. Chcieli następnie pojawić się na posiedzeniu rządu i, formalnie będąc wciąż jego członkami (decyzja o dymisji członka gabinetu wchodzi w życie Izraelu 48 godzin od jej wydania), zagłosować przeciwko planowi Szarona. Elon ukrywał się przez jakiś czas przed doręczycielem, lecz Lieberman został szybko odnaleziony w swojej prywatnej siłowni[11]. Rząd ostatecznie przegłosował przyjęcie planu Szarona stosunkiem głosów 17:5[12].
W wyborach w 2006 Yisrael Beitenu wystartował samodzielnie. Przyłączył się do niego były wicedyrektor Szin Bet, Israel Hasson. Wyniki wyborów okazały się sukcesem. Ugrupowanie zapewniło sobie 11 miejsce w Knessecie, a jednym z posłów został m.in. Yosef Shagal, który został członkiem Yisrael Beitenu na miesiąc przed wyborami[13]. Sukces ten w dużej mierze był zasługą zatrudnienia amerykańskiego eksperta od kampanii wyborczych, Arthura Finkelsteina. Ugrupowanie wykorzystało m.in. rosyjskojęzyczny slogan Niet, Niet, Da (Nie, Nie, Tak) – opisującego sposób głosowania na ugrupowania odpowiednio Netanjahu, Olmerta i Liebermana[14]. Początkowo Lieberman zdecydował, że jego partia nie wejdzie do centrolewicowego rządu i będzie w opozycji. Niedługo po wyborach lider Yisrael Beitenu "zasłynął" wypowiedzią z 5 maja 2006, iż ci z arabskich deputowanych do Knessetu, którzy spotykają się z liderami Hamasu i Hezbollahu, powinni zostać osądzeni jako zdrajcy i kolaboranci. Lieberman przyrównał ich do osób współpracujących z nazistami podczas II wojny światowej, które zostały za to skazane na śmierć. W tej sprawie głos zabrał premier Ehud Olmert, który stanął w obronie arabskich deputowanych do Knessetu, mówiąc iż jest pewien tego, że działają oni w interesie Izraela[15].
W październiku 2006, Yisrael Beitenu weszło jednak do koalicji rządowej[16]. Avigdor Lieberman został wicepremierem i ministrem ds. strategicznych (to stanowisko zostało stworzone specjalnie dla niego[17], w związku z zagrożeniem ze strony potencjału nuklearnego Iranu), a Yitzhak Aharonovich – ministrem turystyki. Początkowo stanowisko to miał otrzymać Hasson, ale Lieberman oświadczył, że posiada on zbyt wysokie kwalifikacje jak na tę posadę. Wywołało to niezadowolenie tego pierwszego, który stwierdził, iż brak nominacji jest przejawem wewnątrzpartyjnej walki[18]. Brana była również pod uwagę kandydatura Esteriny Tartman, ale okazało się, że podawała ona nieprawdziwe dane o swoim wykształceniu[19].
Porozumienie koalicyjne z Kadimą, podpisane przez Yisrael Beitenu 23 października 2006, postawiło Partię Pracy w niełatwym położeniu, ponieważ poprzednio wielu jej prominentnych członków wyrażało sprzeciw wobec zasiadania z Liebermanem w jednym rządzie. Minister kultury, sportu, nauki i technologii, Ophir Pines-Paz powiedział m.in., że minister ds. strategicznych to żart. Lieberman sam w sobie jest strategicznym zagrożeniem, i dalej: Zrobię wszystko co w mojej mocy aby zapobiec wejściu tej partii do rządu[16]. Kiedy gabinet zgodził się na wejście Yisrael Beitenu w jego skład, Pines-Paz zrezygnował z posady ministerialnej, twierdząc iż nie ma innego wyjścia, ponieważ w gabinecie znaleźli się ludzie głoszący rasistowskie i antydemokratyczne twierdzenia[20].
Pod koniec 2006 partia, a zwłaszcza postać jej lidera znacznie zyskała na popularności wśród Izraelczyków. W sondażu opublikowanym w gazecie Yediot Ahronot z 21 września 2006, Avigdor Lieberman znalazł się na drugim miejscu pod względem popularności, zaraz po Beniaminie Netanjahu. Ehud Olmert zajął dopiero piąte miejsce, uzyskując poparcie rzędu 7%[21].
Zachowanie polityków Yisrael Beitenu stało się obiektem kontrowersji m.in. w styczniu 2007, kiedy to ówczesny lider Partii Pracy, Amir Peretz nominował Raleba Majadele na stanowisko ministra nauki i technologii, na miejsce Pines-Paza. Ehud Olmert przyjął tę kandydaturę i w ten sposób Majadele został pierwszym Arabem i muzułmaninem, który został ministrem w rządzie Izraela[22]. Lieberman potępił tę nominację, zażądał ustąpienia Peretza ze stanowiska przewodniczącego Partii Pracy i stwierdził, że spowodował on zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. W odpowiedzi Peretz oskarżył lidera Yisrael Beitenu i jego partię o rasizm[23]. Członkini parlamentu z ramienia partii Liebermana, Esterina Tartman odpowiedziała, że decyzja ówczesnego szefa Partii Pracy może naruszyć Charakter Izraela jako żydowskiego państwa[22]. Komentarz Tartman został natychmiast potępiony przez innych członków Knessetu jako opinia rasistowska[24].
17 stycznia 2008 Yisrael Beitenu wyszedł z rządu Ehuda Olmerta, w proteście przeciwko rozmowom pokojowym z Autonomią Palestyńską. Szef Yisrael Beitenu oświadczył, że jego partia opuściła gabinet, ponieważ Kadima miała zamiar oddać Palestyńczykom ziemie zajęte w 1967[25].
21 września 2008 Ehud Olmert złożył oficjalną rezygnację ze stanowiska premiera na ręce prezydenta Szimona Peresa[26]. Ten przekazał misję uformowania nowego rządu liderowi Kadimy, Cypi Liwni. Zgodnie z ustawami zasadniczymi Izraela, w przypadku braku sukcesu po upływie 42 dni od uzyskania nominacji, rozpisywane są nowe wybory[27][28]. 13 października Kadima i Partia Pracy doszły do porozumienia w sprawie nowej umowy koalicyjnej[29], jednak Liwni ostatecznie nie udało się utworzyć nowej koalicji. Prezydent Peres rozpisał wybory do Knessetu na 10 lutego 2009[30][31]. Do czasu sformowania nowego rządu po wyborach w 2009, premierem pozostawał Ehud Olmert[32].
W połowie grudnia 2008 Yisrael Beitenu zainicjowało swą kampanię wyborczą wiecem w Katzrin. Podczas tego wydarzenia Lieberman wygłosił przemówienie, w którym m.in. zachęcił izraelskich Arabów, którzy zastanawiają się nad rezygnacją z obywatelstwa tego państwa, do uczynienia tego jak najszybciej. Dodał także, że pierwszymi sprawami, jakimi zajmie się partia podczas nowej kadencji Knessetu, będą kwestie związane z ubezpieczeniami społecznymi, edukacją, świadczeniami na rzecz żołnierzy z jednostek bezpośrednio zaangażowanych w walki z terrorystami i służbą zastępczą poborowych[33].
22 grudnia Yisrael Beitenu ujawniło skład listy partyjnej w wyborach w lutym 2009 (została ona zatwierdzona przez komitet centralny partii). Pierwsza dziesiątkę stanowili: Lieberman, Uzi Landau, Stas Misezhnikov, Yitzhak Aharonovich, Sofa Landver, Orly Levy, Danny Ayalon, David Rotem, Anastasia Michaeli i Feina Kirschenbaum. Szczególną uwagę obserwatorów izraelskiej sceny politycznej przykuły dwie byłe prezenterki telewizyjne obecne na liście – Levy[34] i Michaeli[35]. Ta druga, po zajęciu dopiero 44. miejsca na liście partyjnej Kadimy, postanowiła wystartować w wyborach w barwach Yisrael Beitenu[36].
Esterina Tartman i Yosef Shagal nie otrzymali miejsc na liście dających im realne szanse na ponowny wybór w skład Knessetu. Z tego powodu oboje zrezygnowali z członkostwa w partii[37].
12 stycznia 2009 izraelska Centralna Komisja Wyborcza, na wniosek Yisrael Beitenu, Izraelskiej Unii Narodowej i Narodowej Partii Religijnej wydała decyzję o niedopuszczeniu partii arabskich Balad i Ra'am-Ta'al do wyborów parlamentarnych w lutym 2009, zarzucając im utrzymywanie kontaktów z organizacjami terrorystycznymi i nieuznawanie prawa Izraela do istnienia. Oba ugrupowania zapowiedziały wniesienie apelacji[38]. 21 stycznia została ona uwzględniona przez izraelski Sąd Najwyższy i zakaz startu w wyborach dla ugrupowań arabskich został zniesiony[39].
W wyborach przedterminowych do Knessetu z 10 lutego 2009 Yisrael Beitenu zajął trzecie miejsce, zdobywając 15 mandatów parlamentarnych. Zwycięzcą została Kadima, która wygrała wybory uzyskując 28 miejsc w Knessecie[40]. Pomimo tego zwycięstwa, pod znakiem zapytania stanęło to, czy kolejny premier Izraela będzie członkiem Kadimy. Stało się tak, ponieważ druga największa partia – Likud, otrzymała tylko o jeden mandat mniej. Dzięki temu ugrupowaniem o sporym potencjale koalicyjnym stało się Yisrael Beitenu, któremu pod względem ideologicznym o wiele bliżej do Likudu, niż do Kadimy.
Ostatecznie misję tworzenia nowego gabinetu otrzymał Benjamin Netanjahu, lider Likudu. Do swojego rządu zaprosił większość ugrupowań obecnych w Knessecie, także Yisrael Beitenu, dążąc do utworzenia tzw. rządu jedności narodowej. 16 marca 2009 Likud i partia Liebermana doszły do porozumienia, podpisano porozumienie koalicyjne, na mocy którego członkom Yisrael Beitenu obiecano stanowisko wicepremiera i pięć tek ministerialnych. Ugrupowanie Netanjahu zagwarantowało także, że w niedalekiej przyszłości koalicja rządowa rozpocznie prace nad uregulowaniami prawnymi dotyczącymi m.in. małżeństw mieszanych (Żydów i nie-Żydów). Porozumienie zawierało jednak klauzulę, dopuszczającą ewentualne zmiany w podziale ministerstw na wypadek uformowania rządu jedności narodowej[41]. Gabinet Netanjahu został zaprzysiężony 31 marca 2009. Wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych został w nim lider Yisrael Beitenu, Avigdor Lieberman. Inne resorty objęte przez członków tej partii to: absorpcji imigrantów (Sofa Landver), bezpieczeństwa wewnętrznego (Yitzhak Aharonovitch), narodowej infrastruktury (Uzi Landau) i turystyki (Stas Misezhnikov)[42]. Alex Miller z Yisrael Beitenu został zastępcą przewodniczącego Knessetu.
Avigdor Lieberman już w 8 godzin po objęciu stanowiska ministra spraw zagranicznych wywołał kontrowersje, oświadczając, że Izraela nie obowiązują ustalenia konferencji w Annapolis z 27 listopada 2007, mówiące o konieczności istnienia obok siebie dwóch państw – żydowskiego i palestyńskiego[43]. W maju 2009 jego partia zaproponowała zakazanie obchodzenia przez izraelskich Arabów rocznicy utworzenia Izraela w 1948, pojmowanej przez nich jako tzw. Nakba (arab. Nieszczęście lub Katastrofa), w wyniku której ok. 700 tys. Arabów musiało opuścić swe domy[44].
Na początku sierpnia 2009 izraelska policja zaleciła postawienie Liebermanowi zarzutów o korupcję i pranie pieniędzy. Jej zdaniem lider Yisrael Beitenu otrzymywał duże sumy z zagranicy, które były przeznaczane na sfinansowanie kampanii wyborczych partii. Fundusze miały być przekazywane przez fikcyjne stowarzyszenia na różne konta bankowe. Śledztwo w tej sprawie było prowadzone od 2006[45].
Na początku 2010 deputowani Yisrael Beitenu do Knessetu zaproponowali, aby zmienić słowa przysięgi, jaką składają parlamentarzyści podczas obejmowania swych obowiązków. Zgłoszony przez nich projekt ustawy w tej sprawie przewidywał dodanie do słów o wierności Izraelowi także sformułowania jako żydowskiemu, syjonistycznemu i demokratycznemu państwu, jego wartościom i symbolom. Przeciwko tej propozycji opowiedziały się ugrupowania arabskie i skupiające ortodoksyjnych Żydów[46].
W styczniu 2010 wiceminister spraw zagranicznych z ramienia Yisrael Beitenu, Danny Ayalon, wywołał skandal podczas rozmowy z ambasadorem Turcji Ahmetem Oğuzim Çelikkolem. Wiceminister upokorzył go, posadziwszy dyplomatę na niskim fotelu i nie podając mu ręki w obecności przedstawicieli mediów. Powodem takiego zachowania było rozpowszechnianie w Turcji serialu telewizyjnego ukazującego Mossad jako organizację zajmującą się porywaniem dzieci i nawracaniem ich na judaizm[47]. Ayalon przeprosił później Çelikkola, ale w mediach pojawiły się informacje, że jego przyszłość w partii stoi pod dużym znakiem zapytania. Wcześniej polityk ten był typowany na następcę Liebermana. Po incydencie z obraźliwym zachowaniem wobec ambasadora Turcji, opozycja wezwała obu do złożenia rezygnacji[48].
17 stycznia 2010 minister infrastruktury z ramienia Yisrael Beitenu Uzi Landau, jako pierwszy w historii członek izraelskiego rządu złożył wizytę w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (uczestniczył w międzynarodowej konferencji na temat energii ze źródeł odnawialnych w Abu Dabi)[49].
Platforma programowa Yisrael Beitenu nawiązuje do idei syjonizmu rewizjonistycznego. Partia, zdaniem jej liderów, jest narodowym ruchem z jasną wizją kontynuowania dzielnej drogi Ze'eva Żabotyńskiego[50]. Program Yisrael Beitenu opiera się na dwóch głównych postulatach. Pierwszym z nich jest utworzenie środowiska socjoekonomicznego korzystnego dla nowych imigrantów w Izraelu. Drugim założeniem polityki postulowanej przez tę partię jest wprowadzenie nieustępliwego i mało elastycznego kierunku w stosunkach z Palestyńczykami i krajami arabskimi. Podstawą dla tego drugiego dążenia są publikacje naukowe wydawane w Izraelu, przestrzegające przed zwiększającą się liczbą Arabów zamieszkujących w granicach państwa żydowskiego. Zdaniem liderów i członków Yisrael Beitenu, stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa i charakteru tego kraju. Lieberman nie chce żyć w jednym kraju z Arabami, wskazując na konflikty etniczne jako największy problem Izraela. Postuluje nawet oddzielenie Żydów od Arabów, podobne do tego, które miało miejsce na Cyprze, pomiędzy Grekami i Turkami. Innym rozwiązaniem jest, według lidera Yisrael Beitenu, zwiększenie ilości imigrantów przybywających do Izraela, lub przekonanie jak największej liczby izraelskich Arabów do opuszczenia Izraela. W tym celu Yisrael Beitenu proponuje m.in. zmiany w prawie, mające zliberalizować kwestie świeckich małżeństw i ułatwić uzyskiwanie obywatelstwa imigrantom o wątpliwym żydowskim pochodzeniu. Jednocześnie Lieberman protestował przeciwko ustępstwom wobec żądań Jasera Arafata i innych przywódców palestyńskich, twierdząc, że polityka ustępstw rządu doprowadzi tylko do rozszerzenia tzw. "prawa do powrotu" na kolejne grupy Palestyńczyków.
Pomimo silnego poparcia dla wartości syjonistycznych i imigracji, partia postuluje rozwiązanie konfliktu poprzez utworzenie oddzielnego państwa palestyńskiego. Motto Yisrael Beitenu to: Izrael naszym domem, Palestyna ich. Lieberman:
|
|
W 2005 partia przedstawiła tzw. Plan Liebermana, który miał być alternatywą dla zamierzeń Ariela Szarona. Jego głównym założeniem było przekazanie dużych terenów na Zachodnim Brzegu, zamieszkanych przez Arabów, pod zwierzchnictwo Autonomii Palestyńskiej. W zamian za to, Palestyńczycy mieliby uznać terytoria na których znajdują się duże osiedla żydowskie, za tereny izraelskie. Plan ten był krytykowany jako rasistowski, głównie przez lewą stronę izraelskiej sceny politycznej. Pomimo tego, jego pojawienie się oznaczało częściowe zerwanie z tradycyjnym poglądem ugrupowań narodowych w Izraelu, twierdzących, że jedynym rozwiązaniem rzekomego problemu nielojalnych Arabów jest transfer ludności pomiędzy państwami. Plan Liebermana został skrytykowany także przez izraelskich Arabów. Nie służą oni w Siłach Obrony Izraela i uważają się za Palestyńczyków, ale pragną takiego samego statusu jak inni obywatele Izraela i nie chcą tracić jego obywatelstwa. Z tego powodu Yisrael Beitenu zaproponował wprowadzenie dla wszystkich obywateli przysięgi na wierność krajowi i jego symbolom nowe prawo, zgodnie z którym każdy przed otrzymaniem dowodu osobistego, podpisywać będzie deklarację lojalności wobec Państwa Izrael jako syjonistycznego państwa żydowskiego, flagi, narodowego hymnu, Deklaracji Niepodległości i przyrzeczenie wypełnienia służby wojskowej lub służby zastępczej. Ci którzy odmówią, mieliby zachować prawo pozostania w kraju, jednak bez możliwości głosowania[52].
Yisrael Beitenu propaguje także wprowadzenie zmiany ustroju politycznego Izraela. Lieberman pragnie jego zmiany z systemu parlamentarno-gabinetowego na prezydencki. Ustawą przygotowaną przez tę partię Knesset zajął się w październiku 2008[53].
Istnieje kilka powodów, dla których zarówno program Yisrael Beitenu, jak i kontrowersyjne zachowanie oraz wypowiedzi lidera partii cieszą się sporym poparciem pośród Izraelczyków pochodzących z krajów byłego ZSRR. Ludzie ci przyzwyczaili się do silnego przywództwa. Bardzo często Lieberman porównywany jest przez nich do Władimira Putina[54]. Wielu z wyborców tego ugrupowania zamieszkuje Zachodni Brzeg Jordanu, gdzie często ściera się z Palestyńczykami. Ponadto, w czasie zimnej wojny, wielu Arabów popierało reżim komunistyczny, również w okresie, gdy prześladował on radzieckich Żydów[54]. Część z tych ostatnich, po emigracji do Izraela, zachowała uprzedzenia wobec arabskich mieszkańców tego państwa. Na koniec, pojawiła się także hipoteza, iż rosyjskojęzyczni wyborcy Yisrael Beitenu postrzegają konflikt izraelsko-arabski podobnie do tego z Czeczenii. Zdaniem sporej ich grupy, Putin doskonale poradził sobie z Czeczenami, rządząc silną ręką. To samo postulują także w Izraelu, odnośnie Arabów[54].
Poglądy propagowane przez członków Yisrael Beitenu są postrzegane przez większość środowisk oraz organizacji arabskich, lewicowych, centrolewicowych i liberalnych za ultranacjonalistyczne[55], rasistowskie[56] czy nawet faszystowskie[57]. Centrum praw obywatelskich Mossawa porównało natomiast Avigdora Liebermana do postaci austriackiego skrajnie prawicowego populisty Jörga Haidera[58].
Izraelski aktywista pokojowy, lewicowy publicysta i były polityk, Uri Awneri, pisał o Yisrael Beitenu tuż po wejściu tego ugrupowania do rządu Olmerta:
|
|
Deputowany Partii Pracy narodowości arabskiej Raleb Majadele, stwierdził, że Lieberman jest rasistą, nie akceptuje decyzji narodu i jest dwulicowy. Lider lewicowej partii Hadasz, Mohammad Barakeh opisał szefa Yisrael Beitenu jako mafiosa. Stwierdził także, że należy wznowić procesy norymberskie, by osądzić neonazistów takich jak Lieberman. Podobnego zdania są inni arabscy deputowani do Knessetu, Ibrahim Sarsur i Ahmad Tibi. Taleb El-Sana ze Zjednoczonej Listy Arabskiej skomentował wypowiedzi Liebermana na antenie telewizji izraelskiej mówiąc, że:
|
|
| Wybory | Liczba mandatów (na 120) | Miejsce | Liczba głosów | Procent głosów | Zmiana |
|---|---|---|---|---|---|
| 1999[60] | 4 | 13. | 86.153 | 2,6% | plus 4 |
| 2003[61] | 4 (7)* | 5.** | 173.973** | 5,53%** | 0 |
| 2006[62] | 11 | 5. | 281.880 | 9,0% | plus 7 |
| 2009[63] | 15 | 3. | 394.577 | 11,7% | plus 4 |
* W wyborach w 2003 roku Yisrael Beitenu wystartował ze wspólnej listy z Izraelską Unią Narodową. W nawiasie suma mandatów uzyskanych przez obie partie.
** Dane dla całej listy.
Źródło danych: Oficjalna strona Knessetu.
|
||||||||||