| Zamach w Kampali (2010) | |
| Kraj | |
| Miejsce | Kampala |
| Data | 11 lipca 2010 |
| Zabici | 74[1] |
| Ranni | 70[1] |
| Typ ataku | Eksplozja ciężarówki-pułapki |
| Sprawca | Al-Shaabab[2] |
Zamach w Kampali - atak terrorystyczny w stolicy Ugandy, który miał miejsce wieczorem 11 lipca 2010. W wyniku zamachu zorganizowanego przez somalijską islamistyczną organizację Al-Shaabab powiązaną z Al-Kaidą, zginęły 74 osoby, a 70 odniosło obrażenia.
Spis treści |
W 2006 armia Etiopii dokonała interwencji w Somalii podczas tamtejszej wojny domowej. Po wyjściu tych wojsk z Somalii, bojówki Al-Shaabab wypowiedziały wojnę nowemu rządowi. W obliczu nowej sytuacji międzynarodowe wojska misji AMISOM pozostały w Somalii. 6100 żołnierzy ugandyjskich (łącznie z burundyjskimi pod dowództwem Ugandy) stacjonuje w Somalii w ramach misji Unii Afrykańskiej AMISOM. 5 lipca rząd Ugandy zdecydował się wysłać dodatkowych 2 tys. wojskowych. Wojsko te chroni głównie pałac prezydencki w Mogadiszu i w wyniku tego dochodzi do częstych starć z rebeliantami[2].
Szebabowie grozili zamachami na Ugandę za wysłanie żołnierzy z tego kraju do Somalii. 9 lipca lider Szebabów Sheikh Mukhtar Robow ostrzegł Ugandę oraz Burundi przed atakami, z powodu obecności ich wojsk w Somalii.
Terroryści zdetonowali dwie bomby w miejscach gdzie ludzie oglądali finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Pierwsza bomba wybuchła Ethiopian Village w Kabalagali pad Kampalą o 22:25 (21:25 czasu polskiego)[3]. Eksplozja pochłonęła życie 15 osób[4].
Drugi atak składający się z podwójnej eksplozji nastąpił o 23:18 czasu lokalnego (22:18 czasu polskiego) w Kyadondo Rugby Club w dzielnicy Nakawa. Zginęło co najmniej 49 osób, oglądających mecz piłki nożnej. Porozrywane ciała ofiar sugerowały, iż był to zamach samobójczy[4]. Po zamachach znaleziono kamizelkę z ładunkami wybuchowymi, która nie eksplodowała[5].
Początkowo liczba ofiar wg ugandyjskiej policji wynosiła 64, jednak później podniosła się do 74[1][3].
Dziesięciu zabitych pochodziło z Etiopii, bądź Erytrei[6]. Wśród zabitych była także obywatel Indii[7], obywatelka Irlandii[8], Amerykanin[9], a także Kenijczyk. Wśród rannych było sześciu metodystów[10].
Somalijska bojówka terrorystyczna potwierdziła zorganizowanie zamachu. Przedstawiciele ugrupowania powiedzieli, iż osiągnęli cel zabijając chrześcijan w stolicy wroga[11]. Był to pierwszy zamach somalijskich rebeliantów poza rodzimym krajem[12]. 12 lipca Szejk Ali Rage Mohamud powiedział, iż kontynuując islamski obowiązek nikt nie powstrzyma ich od ataków w dowolnym miejscu[13]. Podziękował mudżahedinom, za przeprowadzenie zamachu. Zagroził, iż jeśli wojska międzynarodowe nie wycofają się z Somalii, podobne ataki się powtórzą[14].
Po zamachach Unia Afrykańska zdecydowała się wzmocnić kontyngent AMISOM w Somalii o dodatkowych 4 tys. żołnierzy. W 2010 stacjonowała tam 6100 żołnierzy z Ugandy i Burundi. Nowi żołnierze mają pochodzić z Gwinei i Dżibuti[17].