Tworzenie książki (wyłącz)
 Dodaj tę stronę do książki Pokaż książkę (0 stron) Proponowane strony

Zbrodnie niemieckie w Polsce (1939-1945)

Z Wikipedii, wolnej encyklopedii
Skocz do: nawigacji, szukaj

Zbrodnie niemieckie w Polsce (1939–1945) – zbrodnie popełnione na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej, zaplanowane i dokonane przez partię narodowych socjalistów, NSDAP, instytucje i organy władzy państwowej III Rzeszy niemieckiej, oraz działających w jej strukturach funkcjonariuszy i organizacje. Zbrodnie te, będące konsekwencją niemieckiego programu ludobójstwa[1], zostały zakwalifikowane jako zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko pokojowi przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze w 1946.

Według orzeczenia Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze z 1946[1], zbrodnie niemieckie określone są następująco:

Spis treści

[edytuj] Geneza

1 września 1939 III Rzesza dokonała agresji na Polskę, której głównymi celami była likwidacja niepodległego bytu państwa polskiego oraz biologiczne wyniszczenie narodu polskiego, uznanego przez pseudonaukowe kryteria nazistowskiej polityki rasowej za "małowartościowy"[potrzebne źródło]. W tym celu miał być pozbawiony elity intelektualnej i tzw. warstw przywódczych, wchodzących w skład kierownictwa państwowego i narodowego. Dyplomacja niemiecka przygotowywała się do realizacji tego planu drogą tajnych bądź jawnych działań na arenie międzynarodowej, mających za zadanie obalenie postanowień i konsekwencji tzw. "ładu wersalskiego", określonego traktatem wersalskim z 1919. Rezultatem tych działań było podpisanie z ZSRR paktu Ribbentrop-Mołotow, oraz utrzymywanie ścisłych stosunków wywiadowczych i wojskowych z tym państwem przez okres dwudziestolecia międzywojennego (1919–1939). Plany agresji na Polskę (Fall Weiss) zostały opracowane kilka lat przed wybuchem wojny w 1939, towarzyszyła im, opracowana przy dużym udziale niemieckich placówek naukowo-badawczych (m.in. Uniwersytet Humboldtów w Berlinie), całościowa koncepcja zmian w Europie Wschodniej i Europie Środkowo-Wschodniej, określana jako Generalny Plan Wschodni.

Information icon.svg Osobny artykuł: Generalny Plan Wschodni.

[edytuj] Zbrodnie w czasie kampanii wrześniowej

Zbombardowany 1.09.1939 przez Luftwaffe Wieluń
Zbrodnia w Ciepielowie, gdzie Wehrmacht rozstrzelał 300 polskich jeńców wojennych
Rozstrzelanie zakładników w Koninie 22 września 1939
Egzekucja przez Einsatzkommando w Lesznie, październik 1939
Information icon.svg Osobny artykuł: Einsatzgruppen w Polsce.

W czasie kampanii wrześniowej w 1939, działania niemieckich sił zbrojnych były niejednokrotnie prowadzone z pogwałceniem prawa międzynarodowego i wojennego, w szczególności konwencji haskich.

Przygotowania do tzw. wojny totalnej, przewidujące zniszczenie nie tylko polskich sił zbrojnych lecz także ludności cywilnej rozpoczęły się w III Rzeszy już na kilka lat przed rozpoczęciem właściwej inwazji[2]. Już wówczas sporządzano, przy pomocy działającej w Polsce sieci konfidentów, wykazy obywateli polskich czynych pod względem politycznym i społecznym, którzy mogli potencjalnie stanowić zagrożenie dla Niemców[3]. W maju 1939 w jednostce niemieckiego kontrwywiadu, Głównym Urzędzie SD Reichsfuhrera SS utworzono specjalną komórkę "Zentralstelle" II/P (Polen), zajmującą się sporządzaniem list "osób przeznaczonych do ujęcia w Polsce", uznanych za potencjalne zagrożenie dla nazistowskich planów podboju. Listy takie sporządzała również berlińska centrala Gestapo, ze szczególnym uwzględnieniem "Polaków wrogo nastawionych do niemieckości". Na podstawie obu tych list sporządzono ostatecznie "księgę gończą" tzw. Sonderfahndungsbuch Polen – zawierała ona w porządku alfabetycznym, według różnych źródeł, od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy[4] nazwisk wybitnych Polaków (działaczy społecznych i politycznych, ludzi kultury, nauki i sztuki, uczestników powstania wielkopolskiego, aktywistów plebiscytowych na Mazurach, Warmii oraz Śląsku, członków Polskiego Związku Zachodniego i Związku Polaków w Niemczech). W początkowej fazie okupacji 90% nazwisk Polaków przeznaczonych do umieszczenia w obozach koncentracyjnych zostało wskazanych przez Niemców mieszkających w Polsce[5].

22 sierpnia 1939 r. Hitler wygłosił przemówienie do wyższych dowódców Wehrmachtu na Obersalzbergu, zapowiadając w nim otwarcie użycie paramilitarnych oddziałów mających za zadanie dokonywanie mordów na polskiej ludności: "Przygotowałem więc, na razie tylko na Wschodzie, oddziały Totenkopf i rozkazałem im zabijać bez litości i pardonu mężczyzn, kobiety i dzieci polskiego pochodzenia i polskiej mowy. Tylko w ten sposób zdobędziemy przestrzeń życiową, której potrzebujemy"[6]. Swoim generałom Führer rozkazał natomiast: "Zamknąć serca na współczucie (…) 80 milionów ludzi musi otrzymać to, co im się prawnie należy. Trzeba zabezpieczyć ich egzystencję. [Należy postępować] z największą brutalnością"[7].

Wbrew oficjalnym zapewnieniom niemieckiego dowództwa, iż siły zbrojne III Rzeszy nie widzą w ludności cywilnej wroga, od pierwszych godzin wojny niemieckie lotnictwo i artyleria bezlitośnie atakowały obiekty cywilne, pozbawione znaczenia militarnego[8]. Niemieckie bomby spadały na szpitale, kościoły, dzielnice mieszkaniowe, kolumny uchodźców i pociągi ewakuacyjne[9]. Według szacunków historyków, naloty i ostrzał artyleryjski pochłonęły przeszło 10 tysięcy ofiar wśród polskiej ludności cywilnej[10]. Bombardowano między innymi kolumny uchodźców na szosie do Gniezna i na szosie z Warszawy do Siedlec, gdzie zginęło około 600 osób. Zbombardowany został też pociąg wiozący mieszkańców Krotoszyna i okolic, w którym zginęło 300 osób[9].

Szymon Datner ustalił, że podczas kampanii wrześniowej lotnictwo niemieckie zbombardowało 158 polskich miast i osiedli, spośród których w wielu nie stacjonowały polskie wojska i które nie posiadały znaczenia strategicznego[9]. Już 1 września zbombardowano Wieluń, gdzie zginęło 1200 obywateli polskich. Ponadto ciężkie bombardowania dotknęły m.in. Sulejów, Janów Lubelski, Biłgoraj, Frampol[8][11] oraz przede wszystkim Warszawę (zwłaszcza nalot w dniu 25 września). Liczne dowody wskazują, że bombardowanie Warszawy we wrześniu 1939 roku dokonywane było według przygotowanego zawczasu planu. Podczas, gdy Zamek Królewski, siedziba prezydenta i symbol polskiej państwowości stał się jednym z pierwszych celów nalotów bombowych[12], sąsiadujące z nim Stare Miasto było oszczędzone[13]. Burzono natomiast obiekty pochodzące z epoki nowożytnej, wolne od wpływów niemieckich, a podnoszące rangę stolicy (m.in. Opera). Zestawienie planów "nowego miasta niemieckiego" ze stanem zniszczeń, spowodowanych bombardowaniem i ostrzałem artyleryjskim we wrześniu 1939 roku (znajdujące się w albumie z 6 lutego 1940 r., dedykowanym generalnemu gubernatorowi Hansowi Frankowi), nie pozostawia żadnych wątpliwości. Planowo przeprowadzone działania niszczycielskie miały doprowadzić miasto do stanu, w którym jego totalna zagłada stałaby się w pełni uzasadniona[12].

W trakcie kampanii wrześniowej spalone zostały 434 polskie wsie[11] (według innych danych 476[9][14]), często niszczone rozmyślnie w odwecie za opór stawiany przez polskie oddziały bądź jako represja za rzekomą działalność partyzantki. Tysiące cywilów zamieszkujących miejscowości znajdujące się na trasie niemieckiej ofensywy – starców, mężczyzn, kobiet i dzieci – zginęły w pożarach, od kul oraz granatów wrzucanych do domów i piwnic[15]. Między innymi, już pierwszego dnia wojny niemieccy żołnierze spalili wsie Zimnowoda i Parzymiechy, w których zamordowali kolejno 75 i 40 osób (liczby szacunkowe)[16]. W dniach 3-4 września SS-mani z pułku Leibstandarte Adolf Hitler i żołnierze Wehrmachtu spalili Złoczew, gdzie zamordowano 200 osób (mieszkańców i uchodźców)[17]. W nocy z 5 na 6 września doszczętnie spalono Kajetanowice, w których z rąk żołnierzy niemieckiej 46. Dywizji Piechoty zginęło od 72 do 79 cywilów.

W fatalny sposób byli traktowani wzięci do niewoli żołnierze Wojska Polskiego. Ponad 3 tysiące polskich żołnierzy zginęło we wrześniu 1939 r. z dala od toczących się działań bojowych[10]. Największe zbrodnie wojenne na jeńcach wojennych miały miejsce w Zakroczymiu (ok. 500[18] ofiar), Ciepielowie (ok. 300[18] ofiar śmiertelnych), Zambrowie (ok. 200[18] ofiar), Śladowie (ok. 300[18] ofiar), Uryczu (ok. 73[19]-100[18] polskich jeńców wojennych spalonych żywcem), Szczucinie (ok. 95 ofiar), Serocku (ok. 66-84 ofiar), Boryszewie (50 ofiar), Majdanie Wielkim (42 ofiary) i wielu innych miejscowościach. Ponadto chaos w systemie jenieckim Wehrmachtu spowodował, iż dziesiątki tysięcy jeńców przez długi czas przetrzymywane były w fatalnych warunkach, bez wystarczającego wyżywienia i opieki medycznej. Masowo rozstrzeliwano członków paramilitarnych Straży Obywatelskich, mimo iż walczyli oni zgodnie z konwencją haską[20].

Żołnierze Wehrmachtu brali aktywny udział w zbrodniach popełnianych na ludności polskiej i żydowskiej[21], jak również stanowili osłonę dla innych masowych mordów dokonywanych przez bojówki niemieckiego Selbstschutzu (złożone z przedstawicieli mniejszości niemieckiej) oraz przede wszystkim przez formacje SS oraz grupy operacyjne SD (osławione Einsatzgruppen), przydzielane jeszcze przed agresją na Polskę do każdej armii Wehrmachtu[22].

Większość zbrodni w kampanii wrześniowej realizowanych było w ramach Operacji Tannenberg (niem. Unternehmen Tannenberg) – w czasie jej trwania, w okresie tzw. zarządu wojskowego trwającego od 1 września do 25 października 1939 r., zamordowano zdaniem Kazimierza Radziwończyka blisko 20 tysięcy obywateli polskich. Z kolei Szymon Datner, Jochen Böhler oraz historycy IPN oceniają, iż w okresie tym dokonano 714 egzekucji (311 z udziałem żołnierzy Wehrmachtu[22]), w których życie straciło 16 336 Polaków i Żydów. 75% ofiar zostało rozstrzelanych już we wrześniu 1939 r.[10][23].

Information icon.svg Osobny artykuł: Operacja Tannenberg.

[edytuj] Podział okupowanych ziem polskich i niemiecki aparat terroru

Żołnierze niemieccy wyłamujący żaluzje w Poznańskiem – wrzesień 1939

Zbrodnie niemieckie przebiegały z różnym nasileniem w całym kraju, zgodnie ze stworzonymi ramami prawnymi i strukturą organizacyjną podbitego terytorium. Odpowiedzialność za nie ponoszą kolejno dowódcy wojskowi, w tym przede wszystkim naczelny dowódca wojsk lądowych na wschodzie, Gerd von Rundstedt, sprawujący władzę na mocy dekretów Adolfa Hitlera z 8 września i 25 września 1939. Oprócz niektórych organów niemieckiej administracji cywilnej, podlegali mu wszyscy dowódcy wojsk lądowych III Rzeszy. Po ustaniu tzw. zarządu wojskowego, w dniu 25 października 1939. Dekret Hitlera z 8 października 1939 włączał do Niemiec tereny polskiego Pomorza, Śląska, Wielkopolski, części województwa łódzkiego, warszawskiego, białostockiego, obszar wcielony obejmował ponad 92 tys. km² i 9,5 miliona ludności polskiej.

Osobną jednostką administracyjną, o cechach parapaństwa, a w rzeczywistości będącej całkowicie zależnym od III Rzeszy terytorium, w której stosowano masowy terror, rabunek surowców naturalnych, rolniczych, niewolniczą pracę przymusową oraz eksterminację całych grup etnicznych i narodowościowych, zostało na mocy dekretu Hitlera z 12 października 1939 (z mocą obowiązującą od 26 października), Generalne Gubernatorstwo, w którym władzę sprawował Hans Frank, bezpośrednio podległy Hitlerowi i sprawujący niemalże absolutną władzę ustawodawczą i wykonawczą za pomocą rozporządzeń.

Oba jednostronne akty prawne III Rzeszy były sprzeczne z ratyfikowaną przez Niemcy konwencją haską IV (1907) a jako nieważne w świetle prawa międzynarodowego nie uznawane przez państwa trzecie przez cały okres II wojny światowej.

[edytuj] Akcja Inteligencja

Zakładnicy w Palmirach przygotowywani do egzekucji
Information icon.svg Osobny artykuł: Intelligenzaktion.

Na jesieni 1939, po zakończonych działaniach zbrojnych w kampanii wrześniowej, różne formacje niemieckie przystąpiły do realizacji tzw. "Akcji Inteligencja" (niem. Intelligenzaktion), trwającej z przerwami do 1943 roku, wymierzoną w polską elitę intelektualną. Akcja Inteligencja przebiegała z różnym nasileniem w poszczególnych rejonach okupowanej Polski, najwięcej zbrodni popełniono na Pomorzu (Intelligenzaktion na Pomorzu, ok. 30 000 ofiar śmiertelnych), Wielkopolsce (Intelligenzaktion Posen, ok. 2000 ofiar), Mazowszu (Intelligenzaktion Masovien, ok. 6700 ofiar), Śląsku (Intelligenzaktion Schlesien, ok. 2000 ofiar), Łodzi (Intelligenzaktion Litzmannstadt, ok. 1500 ofiar), a także w tzw. akcjach specjalnych, z których największe to Akcja AB (Ausserordentliche Befriedungsaktion, ok. 3500 ofiar), Sonderaktion Krakau i Zweite Sonderaktion Krakau (ok. 187 ofiar, uczonych i pracowników naukowych z Uniwersytetu Jagiellońskiego), wymordowanie 27 uczonych ze Lwowa (mord profesorów lwowskich)[24] oraz rozstrzelanie ok. 250 przedstawicieli inteligencji (głównie nauczycieli) w 1941 r. w Stanisławowie[25].

Łącznie, w wyniku "Akcji Inteligencja", zginęło ok. 100 000 Polaków, spośród których 50 000 zamordowano w ramach tzw. "akcji bezpośredniej" (tj. rozstrzelano), a kolejne 50 000 wysłano do obozów koncentracyjnych, gdzie przeżył jedynie znikomy procent[26]. Najbardziej ucierpiały ziemie włączone do Rzeszy, gdzie zamordowano ok. 40 000 osób, a dalszych 20 000 wysłano do obozów koncentracyjnych[27][28].

[edytuj] Masowe egzekucje

Zamordowani na Woli, Warszawa, sierpień 1944
Masowa egzekucja w Piaśnicy
Polskie kobiety w drodze na egzekucję w Palmirach
Publiczna egzekucja 10 Polaków pochwyconych w łapance, Sosnowiec 1939
Zbrodnia w Bochni w dniu 18 XII 1939
Jedna z wielu publicznych egzekucji w okupowanej Polsce
Quote-alpha.png
"Gdybym o każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to w Polsce nie starczyłoby lasów na wyprodukowanie papieru na takie plakaty" – Hans Frank wywiad generalnego gubernatora dla gazety Völkischer Beobachter, 6 lutego 1940[29]

Elementem polityki terroru okupanta niemieckiego były masowe egzekucje, przeprowadzane w większości bez procesu sądowego, ze złamaniem prawa międzynarodowego. Egzekucje były metodą zastraszania społeczeństwa i osłabienia woli oporu. Oprócz celów eksterminacyjnych, służyły wymuszaniu uległości społeczeństwa wobec polityki okupanta. Odbywały się publicznie w miastach, poza nimi w miejscach odosobnionych, w sposób jawny lub potajemny, decyzją niemieckich władz administracyjnych i policyjnych.

Egzekucji dokonywano za czyny "antyniemieckie" (m.in. w Generalnym Gubernatorstwie określone i zagrożone karą śmierci w rozporządzeniu Hansa Franka z dnia 31 października 1939), oraz inne stopniowo wydawane w latach okupacji niemieckiej, przewidujące również karę śmierci, w tym za ukrywanie Żydów od 1942 roku. Często stosowano, wbrew prawu międzynarodowemu, zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Kara śmierci stosowana była także za pomoc jeńcom wojennym, partyzantom i zbiegom z obozów niemieckich. W Generalnym Gubernatorstwie kara śmierci wymierzana była również za przestępstwa pospolite i wykroczenia gospodarcze, np. rolnikom za niedostarczenie przymusowych kontyngentów (dostaw płodów rolnych).

Egzekucje masowe z zastosowaniem odpowiedzialności zbiorowej były złamaniem prawa międzynarodowego, w szczególności artykułu 50 konwencji haskiej, stanowiącego iż "żadna zbiorowa kara pieniężna lub inna nie może być nałożoną na ludność za postępki jednostek, za które nie można jej czynić solidarnie odpowiedzialną". Powszechne było branie zakładników i ich późniejsze mordowanie, za czyny wymierzone przeciwko Niemcom – regułą było rozstrzeliwanie co najmniej 20 zakładników za akcję sabotażową lub zamach na Niemca, 50 zakładników za zamach na niemieckiego urzędnika i 100-150 Polaków za akcję dywersyjną na pociąg[30].

Miejscami największego nasilenia egzekucji masowych w Polsce były:

[edytuj] Pacyfikacje wsi

Zamordowani polscy rolnicy 1943

Jedną z form egzekwowania przez Niemców zasady odpowiedzialności zbiorowej były ekspedycje karne, specyficznie kolonialna metoda działania, która była stosowana niemal wyłącznie na terenach wiejskich. Jedną z odmian ekspedycji karnych były pacyfikacje wsi, polegające na mordowaniu ludzi na miejscu i paleniu zabudowań, połączone często z innymi formami przemocy[38]. W większości przypadków pacyfikacje były odwetem za działalność ruchu oporu (zwłaszcza za zamachy na Niemców dokonane w pobliżu wsi), pomoc udzielaną przez mieszkańców wsi podziemiu niepodległościowemu, ukrywanie Żydów i zbiegłych jeńców wojennych, nie wywiązywanie się mieszkańców z dostaw obowiązkowych kontyngentów, unikanie wywózek na roboty do Rzeszy itp.[39] Akcje pacyfikacyjne, wymierzone w ludność wsi polskich, prowadzone były przez oddziały SS, Wehrmacht oraz inne niemieckie formacje policyjne. Niektóre wsie niszczono przy użyciu artylerii i lotnictwa[40]. Niekiedy stosowano także zakaz osiedlania się wokół zniszczonych wsi.

Największe nasilenie akcji pacyfikacyjnych miało miejsce podczas operacji wymierzonych w oddziały partyzanckie Henryka Dobrzańskiego "Hubala", (w kwietniu 1940 na Kielecczyźnie), podczas akcji wysiedleńczej na Zamojszczyźnie (od jesieni 1942 do końca 1943) oraz akcji przeciwpartyzanckich prowadzonych przez Niemców na Lubelszczyźnie, Kielecczyźnie i Białostocczyźnie (1943–1944). W zależności od przyjętej metodologii historycy przedstawiają różną liczbę polskich wsi, spacyfikowanych przez Niemców i ich kolaborantów w latach 1939–1945. Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskiej w Michniowie podaje informację, iż w trakcie II wojny światowej spacyfikowano 817 miejscowości znajdujących się w obecnych granicach Polski[41]. W ocenie Andrzeja Jankowskiego, na terytorium Polski (bez Kresów Wschodnich) miało miejsce ponad 800 niemieckich pacyfikacji, w tym 84 takich, w których zniszczona została w całości lub w większej części zabudowa i wymordowani czy to wszyscy mężczyźni, czy też cała ludność, bez względu na wiek i płeć[38]. Z kolei dr Janusz Gmitruk, Dyrektor Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie, podaje, iż w latach 1939–1945 ponad 10 tysięcy polskich wsi zostało dotkniętych różnymi formami niemieckich represji, z czego w około 900 miejscowościach zamordowano od kilku do kilkuset mieszkańców[42]. W liczbach tych należy uwzględniać 434 (wg innych źródeł 476) wsie spalone przez różne formacje niemieckie (Wehrmacht, Selbstschutz, Freikorps, Luftwaffe i policję niemiecką)[43] w czasie kampanii wrześniowej roku 1939.

Miejsca największych pacyfikacji, do których doszło na terenach znajdujących się w obecnych granicach Polski to: Borów i okoliczne wsie w Lasach Janowskich (ok. 1250 ofiar), Aleksandrów (579 ofiar), Lipniak-Majorat (448 ofiar), Krasowo-Częstki (257 ofiar), Józefów Duży (217 ofiar), Skłoby (216 ofiar), Michniów (203 ofiary), Smoligów (ok. 200 ofiar), Złoczew (ok. 200 ofiar), Sochy (183 ofiary), Kitów (174 ofiary), Poturzyn (162 ofiary), Jamy (152 ofiary), Rajsk (149 ofiar), Wanaty (108 ofiar), Olszanka (103 ofiary), Jabłoń-Dobki (93 ofiary), Skałka Polska (91 ofiar), Różaniec (89 ofiar), Szarajówka (58 ofiar). Z wielu przyczyn nieznana pozostaje wciąż liczba wsi spacyfikowanych przez Niemców lub ich kolaborantów na Kresach Wschodnich[38]. Historycy zazwyczaj podają, iż było ich "bardzo wiele"[41]. Miejsca największych pacyfikacji, do których doszło na ziemiach kresowych to: Huta Pieniacka (600 do 1500 ofiar), Chodaczków Wielki (862 ofiary), Palikrowy (365 ofiar), Jezierce (ok. 360 ofiar), Szaulicze (336 ofiar).

[edytuj] Mordowanie chorych psychicznie

Zgodnie z założeniami nazistowskiej polityki rasowej, dokonywano zbrodni na osobach uznanych za "małowartościowych", w szczególności ułomnych i psychicznie chorych. Zbrodnia ta była określana przez okupanta niemieckiego eufemizmem "eutanazja", który służył zamaskowaniu rzeczywistych celów eksterminacyjnych[44], popełnionych na tysiącach chorych. W nazistowskich Niemczech wymordowanie psychicznie chorych przeprowadzono w ramach Akcji T4, realizowanej także na terytorium okupowanej Polski. W Polsce wymordowano kilkanaście tysięcy umysłowo chorych osób polskiej narodowości, w tym ok. 10 000[30] na ziemiach wcielonych do Rzeszy, z czego ok. 6 000[45] w Kraju Warty.

Information icon.svg Osobny artykuł: Akcja T4.

Największych morderstw dokonano m.in. w następujących polskich miejscowościach[46][45]:

[edytuj] Wyniszczanie społeczeństwa

[edytuj] Wysiedlanie ludności

Wypędzanie Polaków z Wielkopolski bezpośrednio po zakończeniu działań wojennych, jesień 1939
Polscy rolnicy wysiedlani z Zamojszczyzny, zima 1942/1943

Wyniszczaniu społeczeństwa polskiego służyły m.in. masowe wysiedlenia ludności. W październiku 1939, administracja niemiecka podjęła decyzję o wysiedleniu od 700 tysięcy Polaków z Wielkopolski i Pomorza. W tym celu utworzono 11 grudnia 1939 specjalny Urząd do Spraw Wysiedlania Polaków i Żydów, z siedzibą w Poznaniu. Plany wysiedleń z tych rejonów zrealizowano całkowicie w latach 1939–1940, 750 000 ogólnej liczby wysiedlonych pochodziło z ziem wcielonych do Rzeszy, terenów Śląska, Wielkopolski i Pomorza. Spośród wysiedlonej ludności część wysłano na roboty przymusowe do Rzeszy. Wysiedlenia odbywały się w ciężkich warunkach pogodowych, w większości podczas dużych mrozów, a przesiedlaną ludność gromadzono w nieopalanych lokalach obozów przejściowych, transport odbywał się w wagonach towarowych w dużym zagęszczeniu. W ciężkich warunkach umierało podczas takich wysiedleń wiele osób, zwłaszcza dzieci.

W latach 1940–1941 wysiedlono w celu uzyskania terenów na ćwiczenia wojskowe ok. 170 000 ludzi z okolic Radomia, Dębicy i Lublina. Podczas wielkiej akcji przesiedleńczej na Zamojszczyźnie (1942–1943), gdzie przesiedlenia z 297 wsi objęły 110 000 osób, w tym 30 000 dzieci (4500 wywieziono w celach germanizacyjnych do Niemiec), spośród których wiele zmarło w czasie transportu. Wielu dorosłych skierowano w celach eksterminacji do obozów koncentracyjnych w Auschwitz i Majdanku.

Ostatnią wielką akcją wysiedleńczą władz Trzeciej Rzeszy było wygnanie w 1944 r. od 500 do 550 tysięcy mieszkańców Warszawy oraz około 100 tysięcy osób z miejscowości podwarszawskich[54], dokonane w trakcie oraz po zakończeniu powstania warszawskiego.

Ogółem, w latach 1939–1945, okupanci niemieccy wysiedlili przymusowo ok. 2 478 000 Polaków[1].

[edytuj] Praca niewolnicza

Praca niewolnicza była szeroko wykorzystywana w okupowanej Polsce zarówno jako element eksploatacji gospodarczej jak i wyniszczenia biologicznego (m.in. jako forma eksterminacji pośredniej w obozach pracy, wyniszczenie przez pracę). Administracyjnie wprowadzono obowiązek pracy, lub organizowano obławy na ludzi zwane "łapankami", w których zatrzymaną ludność kierowano do przymusowych robót do Rzeszy, obozów koncentracyjnych oraz więzień. Z ziem wcielonych do Rzeszy wywieziono kilkaset tysięcy osób do pracy przymusowej, natomiast z Generalnego Gubernatorstwa ok. 1 300 000 (w tym ok. 700 000[1] młodocianych, oraz niejednokrotnie 12 letnie dzieci).

Polacy zatrudniani byli w zakładach należących do koncernów niemieckich i firm państwowych (np. IG Farben, koncern Kruppa, Siemens, Messerschmitt, Thyssen, Rochling, AEG, Hermann-Göring-Werke itp.) Zatrudniano przymusowo przy budowie obiektów strategicznych, fortyfikacji, pracach pomocniczych dla Wehrmachtu, kamieniołomach, rolnictwie czy oddziałach Organizacji Todt. Firmy niemieckie korzystały swobodnie z zasobów więźniów obozów koncentracyjnych, czerpiąc z tego ogromne zyski, liczone w miliardach marek niemieckich.

Polska stanowiła jedyny kraj w okupowanej Europie w którym zastosowano na taką skalę pracę przymusową (w szczytowym momencie wykorzystywania pracy przymusowej w III Rzeszy pracowało ogółem 7 100 000 robotników przymusowych i najemnych z całej Europy). Potencjał polskiej pracy przymusowej wykonanej dla III Rzeszy oszacowano w 1946 na 32 600 000[33] lat roboczych.

Ogółem na roboty przymusowe poza granice Polski wywieziono ponad 2 841 000[1] Polaków, ponadto 300 000[1] polskich jeńców wojennych, pozbawionych administracyjnie statusu jeńca, co daje łączną liczbę 3 141 000 Polaków wywiezionych do pracy przymusowej w Niemczech.

W latach 1943–1945 niemowlęta i dzieci polskich robotnic przymusowych kierowane były do zakładów dla dzieci robotnic zagranicznych, gdzie śmiertelność przekraczała czasami 50%. Na mocy specjalnych rozporządzeń, kobiety zmuszano do aborcji[55], natomiast wybrane dzieci, uznane za nadające się pod względem rasowym do zniemczenia, przekazywano odpowiednim instytucjom lub niemieckim rodzinom.

[edytuj] Zagłada Żydów

Budowa murów getta warszawskiego na rozkaz gubernatora Fischera, lato 1940
Obwieszczenie gubernatora Fischera – kara śmierci dla Żydów opuszczjących getto warszawskie i dla Polaków za jakąkolwiek pomoc Żydom, Warszawa 1941
Information icon.svg Osobny artykuł: Holocaust.

W latach 1939–1945 Niemcy prześladowali Żydów, których obok Polaków, Cyganów i innych narodów uważali, zgodnie ze zbrodniczymi założeniami rasistowskiej polityki narodowego socjalizmu, za podludzi, podejmując przeciwko nim represyjne działania. Obejmowały one całkowite wysiedlenie z terenów włączonych do Rzeszy (m.in. Kraju Warty) do Generalnego Gubernatorstwa, konfiskaty mienia i eksploatację siły roboczej, zamknięcie w gettach, obozach pracy i w końcu wymordowanie w obozach zagłady. Jednym z pierwszych aktów dyskryminacji na tle rasowym był bezwzględny nakaz noszenia opaski z gwiazdą Dawida, wprowadzony w celu upokorzenia i wyodrębnienia od reszty społeczeństwa. Dodatkowo wprowadzano kolejne restrykcje dla ludności żydowskiej, oprócz konfiskaty mienia wprowadzono także zakaz pracy w instytucjach publicznych, ograniczenie swobody przemieszczania się oraz zakaz korzystania ze środków komunikacji publicznej, zakaz opuszczania gett żydowskich pod karą śmierci.

W czasie trwania II wojny światowej w Polsce, jako jedynym kraju w okupowanej przez Niemcy Europie, groziła kara śmierci za ukrywanie, pomoc, a nawet dostarczanie żywności Żydom[56].

Utworzenie pierwszych gett dla ludności żydowskiej nastąpiło w 1939 (Piotrków), następnie w Łodzi (w lutym 1940), w Warszawie (październiku 1940). Na terenie całego kraju utworzono ogółem 500 gett dla Żydów polskich, w których stworzono ludobójcze warunki bytowania oraz bardzo duże zagęszczenie, śmiertelności sprzyjały szczególnie brak żywności (ok. 400 kalorii dziennie, a od pewnego okresu jedynie 183[46] kalorie), i leków (co powodowało dużą liczbę ofiar np. epidemii tyfusu i czerwonki). Tylko w getcie warszawskim w okresie 1940–1942 zmarło z głodu i chorób 100 000 Żydów, niejednokrotnie na skutek głodu zdarzały się przypadki kanibalizmu[46]. Getta dla Żydów likwidowano systematycznie w latach 1942–1944, wywożąc ludzi do obozów koncentracyjnych i obozów zagłady, gdzie byli uśmiercani w komorach gazowych i ograbiani.

O wymordowaniu wszystkich Żydów zdecydowali Niemcy na konferencji w Wannsee, na której zaakceptowano realizację zadań Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy w sprawie tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej (niem. Endlösung), dotyczącej zamiarów całkowitego unicestwienia Żydów jako narodu.

W Generalnym Gubernatorstwie zagłada Żydów rozpoczęła się pod kryptonimem Akcja Reinhard (niem. Aktion Reinhard). Ludność żydowską wywieziono do obozów zagłady w Bełżcu, Sobiborze, Majdanku i Treblince w 1942, gdzie następnie wymordowano 1 280 000[30] Żydów z 4 dystryktów Generalnego Gubernatorstwa, 530 000[30] Żydów z dystryktu Galicja (włączony do GG 1 sierpnia 1941), 130 000[30] Żydów z rejonu białostockiego których przewieziono do Treblinki oraz wiele mniejszych grup. Łącznie, w czasie Akcji Reinhard, na terenie Generalnego Gubernatorstwa wymordowano ok. 2 000 000 ludności żydowskiej.

Information icon.svg Osobny artykuł: Akcja Reinhard.

Niemcy wymordowali na terenie Polski łącznie 2 700 000 Żydów z Polski, w tym ok. w zbiorowych i indywidualnych egzekucjach, ok. 600 000 w gettach, a ok. 1 400 000 w obozach zagłady. Na ziemiach polskich zginęło łącznie 4 000 000 Żydów z całej Europy (na ogólną liczbę 5 100 000 Żydów[46] pomordowanych w obozach zagłady).

[edytuj] Wynarodowienie i germanizacja

Information icon.svg Osobne artykuły: VolkslistaRabunek polskich dzieci.

Niemcy dążyli w latach 1939–1945, w okupowanej Polsce, do likwidacji wszelkich przejawów polskości, poprzez wynarodowienie i germanizację. Przejawami tych działań były dyskryminacja języka narodowego w życiu prywatnym i publicznym, narzucanie języka niemieckiego w szkołach, instytucjach, administracji państwowej, prześladowanie religii, poniżanie godności narodowej Polaków i utrudnianie dostępu do określonych zawodów, ograniczanie dostępu do kultury narodowej, niszczenie książek i dóbr kultury narodowej, sprzyjanie prymitywnym formom rozrywki, zmianę struktury etnicznych na ziemiach polskich (kolonizacja elementem niemieckim i germańskim) oraz inne działania o podobnym zakresie.

Proces germanizacji i zniemczania (niem. Wiedereindeutschung) realizowany był także poprzez segregację i kategoryzację ludności polskiej na określone grupy. W tym celu zmuszano ludzi, metodami administracyjnymi i przymusu ekonomicznego, do podpisywania Niemieckiej Listy Narodowościowej (niem. Deutsche Volksliste, DVL) tzw. Volkslisty (decydującym kryterium wpisania na listę, oprócz udowodnienia niemieckiego pochodzenia, były drobiazgowe badania rasowe).

Ogółem do podpisania Niemieckiej Listy Narodowościowej zmuszonych zostało[57][58], różnymi metodami nacisku, ok. 1 800 000[58] obywateli polskich.

Działania te objęły również polskie dzieci, uznane zgodnie z polityką rasową nazistów za "wartościowe" pod względem rasowym, które w ramach programu rabunku dzieci wywożono do Niemiec. Rabunek dzieci, jako element wynaradawiania i germanizacji, był jednym z elementów Generalnego Planu Wschodniego. Dzieci uprowadzane były przemocą, często z użyciem podstępu i po zamordowaniu rodziców, lub na mocy decyzji odpowiednich instytucji niemieckich, lub przeprowadzeniu w sposób ukryty badań rasowych. Dzieci kierowano do specjalnych ośrodków i wydziałów odpowiednich instytucji lub do eufemistycznie nazwanych przez nazistowską propagandę, tzw. wiosek dziecięcych – w istocie były to obozy selekcji rasowej (tzw. selekcji wartościującej) dla dzieci (niem. Kindererziehungslager), gdzie dokonywano niszczenia oryginalnych metryk urodzenia zastępując je nowymi, zmieniano nazwiska dzieci na niemieckie i wysyłano do rodzin lub ośrodków w Niemczech.

Działania te na ziemiach polskich prowadziła głównie organizacja Lebensborn[59] (uznana w 1950 przez Trybunał Denazyfikacyjny za organizację zbrodniczą), posiadająca w okupowanej Polsce 4 placówki – w Krakowie, Helenowie, Smoszewie i Otwocku, a także inne instytucje. Dzieci uznane za rasowo "małowartościowe" odsyłano do obozów koncentracyjnych w Auschwitz w celu eksterminacji lub do osiedlenia w Generalnym Gubernatorstwie.

Ogółem, w latach okupacji niemieckiej Polski, wywieziono do Niemiec i krajów europejskich, ok. 200 000[1][59] dzieci polskich, po wojnie udało się odzyskać jedynie ok. 15% (30 000 dzieci).

[edytuj] Rabunek dzieł sztuki i niszczenie dóbr kultury narodowej

Zniszczenie Pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie w listopadzie 1939
Rafael – "Portret młodzieńca" – jeden z najcenniejszych utraconych przez Polskę eksponatów, ukradziony przez Niemców w 1940 z kolekcji Muzeum Czartoryskich w Krakowie, do dziś nie odnaleziony i nie zwrócony właścicielom.

Przygotowania do grabieży dóbr kultury rozpoczęte zostały w Niemczech jeszcze przed wybuchem działań wojennych[60] i agresją na Polskę w 1939. Plan systematycznej grabieży państwowych i prywatnych zbiorów sztuki, których spisy zostały sporządzone przez niemieckich historyków sztuki na podstawie naukowych kontaktów przedwojennych[60] i częstych wizyt w muzeach i kolekcjach polskich, został zrealizowany poprzez powołanie kilku organizacji, które 1 września 1939 przekroczyły granice Polski razem z regularną armią niemiecką.

Po zakończeniu kampanii wrześniowej grabież dzieł sztuki, konfiskat, oraz tysięcy zwykłych rabunków (dokonywanych odrębnie przez wojsko i funkcjonariuszy nazistowskich) została usankcjonowana odpowiednimi "przepisami" prawnymi okupanta, a realizowana przez specjalnie utworzone do tego celu organy. Pod koniec okupacji, w czasie wycofywania się z Polski armii niemieckiej (ponoszącej dotkliwe porażki militarne na froncie wschodnim), konfiskaty te przybrały postać masowej grabieży.

Powojenne szacunki utraconych przez Polskę dzieł sztuki i wywiezionych przez okupanta niemieckiego (obejmujące tylko zbiory udokumentowane), wskazują na ubytek ok. 2800 obrazów znanych europejskich szkół malarskich, 11 000 obrazów autorstwa malarzy polskich, 1400 wartościowych rzeźb, 15 000 000 książek z różnych okresów, 75 000 rękopisów, 22 000 starodruków, 25 000 map zabytkowych, 300 000 grafik, 50 000 rękopisów muzealnych, 26 000 bibliotek szkolnych, 4500 bibliotek oświatowych i 1000 bibliotek naukowych (łączne straty bibliotek wyniosły ok. 22 000 000 woluminów[60]), oraz wiele innych nieudokumentowanych eksponatów i przedmiotów wartościowych (m.in. 5000 dzwonów kościelnych)[61].

Ogółem, okupant niemiecki dokonał w okupowanej Polsce rabunku ok. 516 000[60] pojedynczych dzieł sztuki, o wartości szacunkowej 11 miliardów 140 milionów[61] dolarów (według kursu z 2001), w wyniku powojennej rewindykacji udało się odzyskać jedynie niewielki procent utraconych zbiorów zabytkowych, dzieł sztuki i eksponatów.

[edytuj] Likwidacja i germanizacja polskich miast

Nowe Niemieckie Miasto Warszawa – projekt nazistowskich architektów Huberta Grossa i Otto Nurnbergera (tzw. Plan Pabsta) z 6 lutego 1940, dedykowany Hansowi Frankowi
Niszczenie przez hitlerowców Pomnika Adama Mickiewicza w Krakowie, w dniu 17 sierpnia 1940
Germanizacja, zmiana nazwy miasta Łódź – "Na rozkaz führera to miasto nazywa się Litzmannstadt". Tablica ustawiona na placu Wolności w Łodzi, w miejscu zburzonego 11 listopada 1939 pomnika Tadeusza Kościuszki.

Zamierzenia okupanta w stosunku do dotychczasowych polskich centrów wielkomiejskich, przewidywały ich zniszczenie, przebudowę lub germanizację (poprzez zmianę architektury i założeń urbanistycznych, nazw miast na niemieckie oraz ich herbów). Zamierzano zmniejszyć liczbę ludności poprzez likwidację zamieszkujących je Żydów, oraz zmniejszenia napływu Polaków oraz usuwania z obrębu miasta ludności nie zatrudnionych w niemieckim przemyśle wojennym np. przebywających w domach starców, zakładach opieki społecznej, emerytów i rencistów. Zamierzenia te dotyczyły większości głównych miast Polski:

Information icon.svg Osobne artykuły: Plan PabstaZburzenie Warszawy.

[edytuj] System więzień Gestapo

Na okupowanych ziemiach polskich Niemcy wprowadzili surowy reżim policyjny, realizujący politykę terroru wymierzoną w społeczeństwo polskie, jedną z najbardziej zbrodniczych organizacji niemieckich była tajna policja Gestapo, której zadania koncentrowały się na zwalczaniu polskiej opozycji politycznej, ruchu oporu, nadzorze nad gettami, sądami specjalnymi (niem. "Sondergerichte) lub sądami doraźnymi (niem. "Standgerichte"), udziale w wyniszczaniu biologicznym społeczeństwa, realizacji i inspirowaniu zbrodniczych planów nazistowskiej polityki rasowej, oraz udziale w masowych przesiedleniach.

Gestapo stosowało różnorakie tortury i brutalne metody śledcze aby wydobyć zeznania od aresztowanych, zwykle było to bicie pejczem, nahajem, kolbą od broni, przypalanie palnikiem, wieszanie głową w dół, tortury z użyciem prądu elektrycznego, oraz inne podobnie brutalne metody. W szczególności stosowano je w stworzonym w okupowanej Polsce systemie więzień policyjnych Gestapo. W ośrodkach tych w celu wydobycia zeznań lub wymuszenia uległości w ściśle określonych polityką okupanta celach, katowano i torturowano obywateli polskich. Więzienia policyjne znajdowały się m.in. w Kielcach, Ciechanowie, Radomiu, Nowym Sączu, Tarnowie, Warszawie (Aleja Szucha), Zamościu, Wiśniczu, i Zakopanem, a także we Wrocławiu i Opolu.

Ze szczególnego okrucieństwa w traktowaniu uwięzionych i liczby ofiar, wyróżniało się 7 największych ciężkich więzień Gestapo (5 z nich znajdowało się na terenie Generalnego Gubernatorstwa):

W związku ze zbliżaniem się frontu wschodniego Wyższy Dowódca SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie Wilhelm Koppe wydał 20 lipca 1944 r. rozkaz ewakuacji lub wymordowania więźniów w miastach, do których zbliżała się Armia Czerwona. W instrukcji zaznaczono, iż więźniowie nie mogą być wyzwoleni[66]. Ofiarą, będących konsekwencją tego rozkazu, masakr więziennych padli m.in. więźniowie osadzeni na Zamku Lubelskim, w więzieniu mokotowskim w Warszawie oraz na łódzkim Radogoszczu.

[edytuj] Niemieckie obozy koncentracyjne w planach wyniszczenia narodu polskiego

Rejestracja pierwszych polskich więźniów obozu koncentracyjnego Sachsenhausen 1939
Information icon.svg Osobny artykuł: Obozy niemieckie 1933-1945.

Obozy niemieckie w Polsce, których liczba wynosiła ogółem ok. 3 000[33], służyły realizacji planu biologicznego wyniszczenia narodu polskiego drogą terroru i eksterminacji. Heinrich Himmler w przemówieniu w dniu 15 lutego 1940, wygłoszonym do komendantów obozów koncentracyjnych, stwierdził iż do realizacji programu całkowitej eksterminacji Polaków trzeba dokonać następujących działań:

  1. Należy ustalić i wyszukać przywódców Polaków w celu ich unieszkodliwienia.
  2. Należy szybko i w ustalonych etapach wytępić Polaków.
  3. Naród niemiecki powinien uznać za swoje główne zadanie zniszczenie wszystkich Polaków[33].

Już od początku niemieckiej okupacji Polski wywieziono do obozów ok. 2000 członków Związku Polaków w Niemczech i innych organizacji polonijnych w III Rzeszy. Nauczycieli i uczniów gimnazjum polskiego w Kwidzynie wywieziono do obozu Hohenbruch pod Królewcem. W końcu sierpnia 1939 utworzono dla Polaków obóz policyjny w Stutthofie (przeznaczonych mieszkańców Gdańska i Pomorza narodowości polskiej), Skalmierzycach, Potulicach, Poznaniu, Łodzi, Działdowie, Toruniu i Inowrocławiu. Do obozów tych kierowano Polaków podczas wysiedleń z Wielkopolski, Pomorza, Śląska i Mazowsza. Podczas wysiedleń w celu przygotowania miejsca pod poligony wojskowe (w 1940–1944 z okolic Radomia, Lublina i Zamościa), Polaków kierowano do obozów na Majdanku i Auschwitz lub wywożono do obozów w Rzeszy (np. już w listopadzie 1939 wywieziono do obozu Sachsenhausen 184 profesorów i pracowników naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego). W obozach i w różnych ośrodkach w Polsce dokonywano licznych eksperymentów pseudomedycznych, m.in. w Gdańskim Instytucie Anatomicznym patolog SS Rudolf Spanner produkował mydło z ludzi do celów użytkowych[67].

Information icon.svg Osobny artykuł: Rudolf Spanner.

Polacy stanowili początkowo pierwszą i najliczniejszą grupę więźniów obozu w Auschwitz, przechodząc w latach 1939–1945 przez prawie wszystkie niemieckie obozy w Polsce (oraz obozy w Niemczech).

Ogółem w obozach niemieckich w Polsce zginęło ok. 1 300 000[33] do 1 500 000 Polaków, a w ciągu całego okresu okupacji niemieckiej w Polsce (1939–1945) śmierć poniosło ponad 3 000 000[33] Polaków (i ok. 2 700 000[1] do 3 000 000 mln obywateli polskich pochodzenia żydowskiego), co daje łączną liczbę ponad 6 000 000[33] obywateli polskich.

Na okupowanych terenach Polski znajdowały się także liczne obozy dla jeńców sowieckich. Spośród 5,7 miliona więźniów sowieckich pojmanych na froncie wschodnim, 3,3 miliona zmarło z głodu i chorób[68].

Łącznie, w latach 1939–1945 w obozach na terenie Polski zginęło w tragicznych warunkach pobytowych 800 000[1] jeńców sowieckich, a także ok. 30 000 jeńców włoskich oraz kilka tysięcy jeńców francuskich i brytyjskich.

[edytuj] Polskie straty osobowe i materialne

Stolica Polski, Warszawa – w styczniu 1945 w większości zniszczona na skutek celowych działań okupanta niemieckiego
Pałac Saski w Warszawie wysadzony w powietrze przez Niemców w grudniu 1944

Powojenne szacunki Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów z 1947 (Sprawozdanie Biura Odszkodowań Wojennych w przedmiocie strat i szkód wojennych Polski 1939–1945[69]), wskazywały ogromne straty polskie w ludziach, majątku narodowym i dorobku kulturowym:

Biuro Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów oszacowało po zakończonej II wojnie światowej, wartość strat wojennych Polski powstałych w wyniku okupacji niemieckiej z lat 1939–1945.

Łączna wartość poniesionych strat określono na kwotę 258 miliardów złotych przedwojennych, co stanowiło równowartość ok. 50 miliardów dolarów amerykańskich (w 1939 roku). Powyższe straty, po przeliczeniu na wartość z roku 2004, wynoszą ok. 650-700 miliardów dolarów amerykańskich. W tym straty wojenne samej stolicy Polski, Warszawy, wynoszą równowartość 45 miliardów dolarów[64].

[edytuj] Liczba ofiar

W ciągu całego okresu okupacji niemieckiej w Polsce (1939–1945) śmierć poniosło ponad 3 000 000[33] Polaków (oraz ok. 2 700 000[1] do 3 000 000 obywateli polskich pochodzenia żydowskiego), co daje łączną liczbę ponad 6 000 000[33] obywateli polskich.

Istnieją kontrowersje co do liczby 6 milionów pomordowanych obywateli polskich, która została oficjalnie podana przez Biuro Odszkodowań Wojennych w 1946. W 1947 na procesie Ludwiga Fischera polski demograf H. Kopeć podał liczbę 5,8 mln[30]. W 1958 kolejny demograf polski, A. Maryański, oszacował polskie straty ludnościowe na 4-4,5[30] mln ofiar. Dokładne określenie liczby ofiar śmiertelnych nazizmu w Polsce, obywateli polskich różnych narodowości, jest problematyczne. Problem ten wymaga weryfikacji i uwzględnienia wielu dodatkowych czynników, m.in. faktu zmniejszenia przyrostu naturalnego na skutek okupacji niemieckiej w Polsce w latach 1939–1945 i innych istotnych elementów. W tym celu w 2007 Instytut Pamięci Narodowej i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozpoczęły program badawczy "Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką"[70], mający precyzyjne oszacować i udokumentować rzeczywistą liczbę polskich ofiar Niemiec nazistowskich w latach 1939–1945.

[edytuj] Odpowiedzialność zbrodniarzy niemieckich

Procesy norymberskie – na ławie oskarżonych siedzą od lewej w pierwszym rzędzie: Göring, Hess, Ribbentrop, Keitel. W drugim rzędzie: Dönitz, Raeder, Schirach, Sauckel

Zbrodnie niemieckie w latach 1939–1945 były w głównej mierze pogwałceniem aktów prawa międzynarodowego, zwłaszcza konwencji haskich z 1889 i 1907 (o prawach i zwyczajach wojny lądowej), paktu Brianda-Kelloga z 1928, naruszeniem postanowień traktatu wersalskiego z 1919 który ustalał przebieg granicy polsko-niemieckiej (Niemcy jako państwo będące jednym z jego sygnatariuszy nie miały prawa go wypowiedzieć jednostronnie, mimo iż dążyły do jego rewizji w latach 1919–1939, mimo deklaracji dyplomacji niemieckiej i samego Hitlera o uszanowaniu klauzuli terytorialnych). Dodatkowo bezprawna agresja na Polskę we wrześniu 1939 naruszała traktat arbitrażowy, zawarty w Locarno pomiędzy Niemcami a Polską dnia 16 października 1925, oraz polsko-niemieckiego paktu o nieagresji zawartego dnia 16 stycznia 1934 (ustalenia o nieagresji w okresie 10 lat od jego podpisania).

Pod względem prawnym kwestia ścigania i karania zbrodniarzy niemieckich, inspiratorów i organizatorów zbrodniczych działań w okupowanej Polsce, w tym byłych przywódców III Rzeszy, partii narodowych socjalistów NSDAP, SS, SA oraz szeregu innych nazistowskich organizacji, Wehrmachtu, oddziałów policyjnych, aparatu administracyjnego i koncernów niemieckich, którzy popełnili zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości oraz zbrodnie przeciwko pokojowi, uregulowana jest szeregiem aktów prawa międzynarodowego:

Sprawy zbrodni wojennych w Polsce, w tym zbrodnie popełnione przez główne koncerny niemieckie, były rozpatrywane w serii 12 procesów przed amerykańskimi trybunałami wojskowymi i innymi alianckimi trybunałami, w każdej ze stref okupacyjnych Niemiec.

W powojennej Polsce obowiązywał dekret PKWN z 31 sierpnia 1944 (o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy), który został ustawowo uchylony w całości w 1956, z wyjątkiem artykułu 1, punkt 1 (najcięższe gatunkowo zbrodnie, w tym zabójstwa). Ponadto funkcjonuje wprowadzony na mocy ustawy z 22 kwietnia 1964, przepis o nieprzedawnianiu ścigania sprawców najcięższych zbrodni hitlerowskich.

Pierwsze procesy zbrodniarzy niemieckich w Polsce odbyły się przed Najwyższym Trybunałem Narodowym, powołanym 22 stycznia 1946, (na podstawie dekretu PKWN z 31 sierpnia 1944), oraz sądami karnymi i powszechnymi. Skazano w nich 7 nazistowskich zbrodniarzy na karę śmierci, za czyny popełnione w okupowanej przez III Rzeszę Polsce. Dodatkowo Najwyższy Trybunał Narodowy osądził niemiecką załogę obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, największego obozu niemieckiego w okupowanej w latach 1939–1945 Polsce, kolejne procesy odbyły się w 1947:

Rezultaty ścigania i karania zbrodniarzy niemieckich, mimo wysiłków społeczności międzynarodowej, pozostały niewielkie. Większość z nich (np. ok. 90% wyższych dowódców policji i SS), całkowicie uniknęło konsekwencji karnych[1]. W Republice Federalnej Niemiec byli oni niejednokrotnie uniewinniani lub w ogóle nie dochodziło do ich ukarania, dzięki uniknięciu odpowiedzialności wielu z byłych zbrodniarzy zajmowało stanowiska we władzach miast, przemyśle i innych odpowiedzialnych stanowiskach, bądź zostawało szanowanymi obywatelami niemieckich miast, m.in. Heinz Reinefarth, odpowiedzialny za mordy na kilkudziesięciu tysiącach obywateli polskich w czasie pacyfikacji powstania warszawskiego, mimo wielokrotnych żądań Polski o ekstradycję nie został wydany przez władze RFN i zmarł w 1979 w swojej rezydencji na wyspie Sylt. Również masowe rozstrzeliwanie przez wojska niemieckie przypadkowych osób cywilnych w ramach zbiorczego odwetu za śmierć niemieckich żołnierzy było i jest traktowane przez niemiecki wymiar sprawiedliwości jako uprawomocniony i zasadny[71].

Z inicjatywy Polski Organizacja Narodów Zjednoczonych uchwaliła 26 listopada 1968 konwencję o nieprzedawnianiu zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

[edytuj] Polskie instytucje ścigające zbrodnie niemieckie

W Polsce badaniem, ściganiem i zbieraniem dowodów oraz dokumentacji zbrodni niemieckich zajmowała się początkowo Główna Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, działająca w latach 1945–1949. Komisja od 1949 przechodziła kolejne reorganizacje, od 1999 funkcjonuje jako samodzielny pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej.

[edytuj] Utrata dokumentacji zbrodni niemieckich przez Główną Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu

W latach 1959–1989 Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich przekazała Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen w Ludwigsburgu kilkaset tysięcy oryginalnych dowodów zbrodni niemieckich w Polsce w okresie okupacji (co najmniej 36 000 protokołów zeznań, 150 000 fotografii, kilkadziesiąt tysięcy mikrofilmów i 12 000 kompletnych akt prowadzonych śledztw). Zachodzi obawa, że dokumentacja ta została bezpowrotnie utracona[72].

Prof. Daria Nałęcz, jako ówczesny Dyrektor Naczelny Archiwów Państwowych tak podsumowała w 2006 r. tę sytuację:

Quote-alpha.png
Utrata znacznej części tak ważnego dla Polski archiwum dokumentującego niemieckie zbrodnie to kuriozum. Mogłabym jeszcze zrozumieć, gdyby chodziło tylko o naszą pomoc prawną, bo do tego jesteśmy zobowiązani. Jednakże niewykonanie kopii, brak dbałości o zwrot oryginałów, nie mówiąc już o utajnieniu tego procederu przed negocjatorami procesu restytucji archiwaliów z Niemiec, jest co najmniej niepokojące. Mam nadzieję, że ktoś w tej sprawie pójdzie jednak po rozum do głowy. Dobrze byłoby wiedzieć, czy chociaż jedna ze spraw, których akta przekazano, zakończyła się procesem lub skazaniem winnego[73].

[edytuj] Pamięć o ofiarach zbrodni

Miejsca zbrodni niemieckich popełnionych w Polsce upamiętnione zostały po raz pierwszy uchwałą Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 2 lipca 1947. Na jej mocy tereny obozu koncentacyjnego Auschwitz-Birkenau, oraz obozów na Majdanku, w Sztutowie i Łambinowicach uznane zostały pomnikami męczeństwa narodu polskiego oraz innych narodów. W największych miejscach martyrologii utworzono muzea, z których wiele prowadzi działalność edukacyjną i naukowo-badawczą, m.in.:

Miejscami pamięci narodowej, pomnikami i miejscami martyrologii zajmowała się początkowo Rada Ochrony Pomników Walki i Męczeństwa, przemianowana następnie na Radę Ochrony Pomników Walk i Męczeństwa.

[edytuj] Fotografie

[edytuj] Zobacz też


Przypisy

  1. 1,00 1,01 1,02 1,03 1,04 1,05 1,06 1,07 1,08 1,09 1,10 1,11 1,12 Nowa Encyklopedia Powszechna PWN. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 2004, s. 811-812 (tom 8), s. 709 (tom 6). ISBN 83-01-14179-4. 
  2. Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009, s. 50. ISBN 978-83-7629-063-8. 
  3. Maria Wardzyńska: Był rok 1939.... op.cit., s. 45. 
  4. Ryszard Majewski: Waffen SS. Mity i rzeczywistość. Wrocław: Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1977, s. 53. Cytat: Poczynając od maja 1939 r. specjalna komórka wywiadu SS przystąpiła do sporządzania listy osób w Polsce, które należało aresztować lub wymordować od razu po wkroczeniu wojsk niemieckich. Na listach tych, zestawionych przy wybitnym udziale niemieckiej mniejszości narodowej, znajdowało się ponad 61 tys. nazwisk ludzi zaliczonych do tzw. "polskiej warstwy kierowniczej". 
  5. "Poland's Holocaust: Ethnic Strife, Collaboration with Occupying Forces and Genocide in the Second Republic, 1918–1947" Tadeusz Piotrowski. McFarland & Company 1997
  6. Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. Kraków: Wydawnictwo "Znak", 2009, s. 220-221. ISBN 978-83-240-1225-1. 
  7. Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. op.cit., s. 36. 
  8. 8,0 8,1 IPN: przegląd mediów – 2 września 2004 r.. Instytut Pamięci Narodowej, 2 września 2004. [dostęp 15 lutego 2010].
  9. 9,0 9,1 9,2 9,3 Maria Wardzyńska: Był rok 1939.... op.cit., s. 88-89. 
  10. 10,0 10,1 10,2 Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. op.cit., s. 259-260. 
  11. 11,0 11,1 Paweł Kosiński: Wrzesień 1939. Biuletyn IPN nr 8-9, sierpień-wrzesień 2009, s. 29-30. 
  12. 12,0 12,1 Krzysztof Pawłowski: Niemieckie zamiary urbanistyczne wobec Warszawy. Urząd m.st. Warszawy. [dostęp 19 grudnia 2009].
  13. Z późniejszych materiałów nazistowskiej propagandy można wywnioskować, że regularny układ Starego Miasta okupanci starali się przedstawiać jako świadectwo jego rzekomego niemieckiego charakteru, a więc godne zachowania.
  14. Stanisław Durlej, Janusz Gmitruk (red.): Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej w latach 1939–1945. Wspomnienia, pamiętniki i relacje. Kielce – Warszawa: Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego, 2008, s. 10. ISBN 978-83-85953-43-2. 
  15. Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. op.cit., s. 261. 
  16. Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. op.cit., s. 95. 
  17. Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce. op.cit., s. 241. 
  18. 18,0 18,1 18,2 18,3 18,4 Szymon Datner: Zbrodnie Wehrmachtu na jeńcach wojennych w II wojnie światowej. Warszawa: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1961, s. 50, 51, 53, 56. 
  19. Instytut Pamięci Narodowej. Śledztwo nr. S 17/05/Zn w sprawie zbrodni wojennej w dniu 22.09.1939 r. w miejscowości Urycz
  20. Maria Wardzyńska: Był rok 1939.... op.cit., s. 66 i 90-92. 
  21. Latem 1940 r. Reinhard Heydrich, szef policji bezpieczeństwa i służby bezpieczeństwa zanotował: "Na tle przestępstw, rabunków i ekscesów armii SS i policja z pewnością nie wypadają najgorzej". Patrz: Jochen Böhler: Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce…, str. 260.
  22. 22,0 22,1 Gerd Ueberschär: Wojskowe elity III Rzeszy. Warszawa: Dom Wydawniczy Bellona, 2004, s. 41. ISBN 83-11-09880-8. 
  23. Piotr Łysakowski: Z największą brutalnością. Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce w 1939 r.. Biuletyn IPN nr 08-09/2004, 128-130. 
  24. Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. op.cit., s. 45. 
  25. Tadeusz Kamiński, Tajemnica Czarnego Lasu, Kraków, 2001
  26. Maria Wardzyńska: Był rok 1939…. op.cit., s. 74. 
  27. Maria Wardzyńska: "Intelligenzaktion" na Warmii, Mazurach i Północnym Mazowszu. Główna Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu. Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej nr. 12/1, 2003/2004, s. 38-42. 
  28. Instytut Pamięci Narodowej "Polacy – wysiedleni, wypędzeni i wyrugowani przez III Rzeszę
  29. Norman Davies, "Powstanie '44" (wydanie I, Znak 2004
  30. 30,0 30,1 30,2 30,3 30,4 30,5 30,6 Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1970, s. 247, 248, 259, 264, 328, 371 (tom 2), s. 241, 533, 631 (tom 1). 
  31. Krzysztof Dunin-Wąsowicz: Warszawa w latach 1939-1945. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1984, s. 61. ISBN 83-01-04207-9. 
  32. Piotr Semków: Martyrologia Polaków z Pomorza Gdańskiego w latach II wojny światowej, Biuletyn IPN nr 8-9 (67-68), Sierpień–Wrzesień 2006.
  33. 33,0 33,1 33,2 33,3 33,4 33,5 33,6 33,7 33,8 Hanna Cieniuszek: Zbrodnie hitlerowskie w Polsce. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1971, s. 14-19, 53-57. 
  34. 34,0 34,1 Zbrodnie na Polakach w podwileńskich Ponarach 1941–1944. Instytut Pamięci Narodowej, 2003. 
  35. Czesław Michalski: Ponary – Golgota Wileńszczyzny. Kraków: "Konspekt" (nr 5/01). Pismo Akademii Pedagogicznej w Krakowie, 2001. 
  36. w zależności od źródeł.
  37. patrz m.in: Zbrodnie okupanta w czasie powstania warszawskiego w 1944 roku. (w dokumentach) Wydawnictwo MON, Warszawa 1962 oraz Marek Getter: Straty Ludzkie i materialne w Powstaniu Warszawskim. Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej NR 8-9/2004.
  38. 38,0 38,1 38,2 Andrzej Jankowski: Wieś polska na ziemiach okupowanych przez Niemcy w czasie II wojny światowej w postępowaniach karnych organów wymiaru sprawiedliwości RFN. Glaukopis nr 13-14, 2009, s. 177-178. 
  39. Stanisław Durlej, Janusz Gmitruk (red.): Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej w latach 1939–1945.... op.cit., s. 11. 
  40. Richard C. Lukas: Zapomniany holocaust – Polacy pod okupacją niemiecką 1939–1944. Kielce: Wydawnictwo Jedność, 1995, s. 37. ISBN 83-85957-36-7. 
  41. 41,0 41,1 Agnieszka Markiton: Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskiej w Michniowie. Portal Informacji Kulturalnej Województwa Świętokrzyskiego Kieleckiej. [dostęp 9 lutego 2010].
  42. Stanisław Durlej, Janusz Gmitruk (red.): Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej w latach 1939–1945.... op.cit., s. 12. 
  43. Józef Fajkowski, Jan Religa: Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939–1945. Warszawa: Wydawnictwo Książka i Wiedza, 1981, s. 15-16. 
  44. "(...) pacjentów mordowanych w zakładach psychiatrycznych III Rzeszy nikt nie pytał o zgodę, a stosowane określenie eutanazja stanowiło jedynie kamuflaż rzeczywistych intencji sprawców": Kamila Uzarczyk: Podstawy ideologiczne higieny ras. Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2002, ISBN 83-7322-287-1, s. 283
  45. 45,0 45,1 Agata Gut: Eutanazja – ukryte ludobójstwo pacjentów szpitali psychiatrycznych w Kraju Warty i na Pomorzu w latach 1939–1945. Poznań: Instytut Pamięci Narodowej, 2005. 
  46. 46,0 46,1 46,2 46,3 46,4 46,5 Janusz Gumkowski, Tadeusz Kułakowski: Zbrodniarze hitlerowscy przed Najwyższym Trybunałem Narodowym. Warszawa: Wydawnictwo Prawnicze, 1965, s. 215, 218, 219, 243, 249, 250, 243. 
  47. 47,0 47,1 47,2 47,3 47,4 47,5 Agata Gut: Eutanazja – ukryte ludobójstwo pacjentów szpitali psychiatrycznych w Kraju Warty i na Pomorzu w latach 1939–1945. [dostęp 1 września 2009].
  48. Kalendarium historii Świecia. [dostęp 24 września 2009].
  49. Tadeusz Nasierowski, Zagłada osób z zaburzeniami psychicznymi w okupowanej Polsce. Początek ludobójstwa, wydawnictwo Neriton, Warszawa 2008.
  50. Elżbieta Maria Grot: Zbrodnie hitlerowskie w Piaśnicy. Stan badań i postulaty, referat na sesję pt. Zbrodnie hitlerowskie na Pomorzu w latach 1939–1945. Stan badań i postulaty badawcze, Zamek w Malborku 12 maja 2001 roku. [dostęp 24 sierpnia 2009].
  51. Historia Wojewódzkiego Szpitala Neuropsychiatrycznego im. Oskara Bielawskiego w Kościanie. 
  52. 52,0 52,1 Historia Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie chorych w Międzyrzeczu 1939–1945. 2007. 
  53. Pod rządami Grabowskiego. Wspomnienia Hansa Ralfsa. Samodzielny Publiczny Szpital dla Nerwowo i Psychiczne Chorych w Międzyrzeczu, 2006. 
  54. Kwestia wysiedleń w świetle informacji, dokumentów i relacji, znajdujących się w posiadaniu Fundacji "Polsko-Niemieckie Pojednanie". Fundacja "Polsko-Niemieckie Pojednanie". [dostęp 9 października 2009].
  55. Magdalena Sierocińska: Eksterminacja „niewartościowych rasowo” dzieci polskich robotnic przymusowych na terenie III Rzeszy. Poznań: Instytut Pamięci Narodowej, 2004. 
  56. Holocaust 1939–1942. (www.izrael.badacz.org)
  57. Nowa Encyklopedia Powszechna PWN. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2004, s. 812 (tom8). ISBN 83-01-14179-4. 
  58. 58,0 58,1 Encyklopedia Białych Plam. Radom: Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, 2001, s. 290 (tom 6). ISBN=83-9120-680-7. 
  59. 59,0 59,1 Roman Hrabar: Hitlerowski rabunek dzieci polskich. Uprowadzanie i germanizowanie dzieci polskich w latach 1939–1945. Katowice: Śląski Instytut Naukowy w Katowicach, Wydawnictwo Śląsk, 1960, s. 36, 93. 
  60. 60,0 60,1 60,2 60,3 dobr, kultury,1775.html Rewindykacja dóbr kultury – Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP. 
  61. 61,0 61,1 Dariusz Matelski: Polityka Niemiec wobec polskich dóbr kultury w XX wieku. Toruń: Wydawnictwo Adam Marszałek, 2007, s. 160, 675. ISBN 83-7411-584-2. 
  62. " (...) niewiarygodna koncepcja zburzenia milionowego miasta i wzniesienia na jego miejsce nowego (...) zamysł tego planu (...) jego konsekwencji (...) polegających na wymuszaniu kolejnych masowych wyburzeń całych dzielnic miasta...": Praca zbiorowa Straty wojenne Warszawy 1939–1945. Raport. Zespół Doradców Prezydenta miasta stołecznego Warszawy, Warszawa, 2004
  63. Marian Marek Drozdowski, Marian Zahorski "Historia Warszawy", Wydawnictwo Jeden Świat, Warszawa, 2004 s. 322
  64. 64,0 64,1 "Straty wojenne Warszawy 1939–1945. Raport" Zespół Doradców Prezydenta miasta stołecznego Warszawy, Warszawa 2004
  65. " (...) w ślad za tym szły z najwyższego szczebla decyzje polityczne. "Führer życzy sobie, aby Warszawa spadła do rzędu miast prowincjonalnych" – napisał w swoim dzienniku Hans Frank w lipcu 1940 roku...": Praca zbiorowa Straty wojenne Warszawy 1939–1945. Raport. Zespół Doradców Prezydenta miasta stołecznego Warszawy, Warszawa, 2004
  66. Czesław Madajczyk: Polityka III Rzeszy w okupowanej Polsce. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1970, s. 242, 358 (tom 2). 
  67. W Gdańsku produkowano w czasie wojny mydło z tłuszczu ludzkiego
  68. Laurence Rees: Hitler i Stalin. Wojna stulecia. Warszawa: Prószyński i S-ka, 2005, s. 57, 58. ISBN 83-7469-183-2. 
  69. 69,0 69,1 69,2 69,3 69,4 69,5 69,6 Mała Encyklopedia Powszechna PWN. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 1970, s. 1149. 
  70. Straty osobowe i ofiary represji pod okupacją niemiecką. Warszawa: 2007. 
  71. Wywiad prof. Kuleszy
  72. Quote-alpha.png
    W 2004 r. ówczesny dyrektor IPN prof. Leon Kieres zwrócił się do podległych mu prokuratorów IPN, by przygotowali raport o stanie śledztw w sprawach zbrodni Wehrmachtu popełnionych we wrześniu 1939 r. I wtedy okazało się, że w tysiącach teczek znajdujących się w archiwach IPN brakuje nie tylko oryginałów zeznań czy zdjęć, ale nawet wiarygodnych kopii tych dokumentów. A bez oryginalnych akt zakończenie spraw, czyli ich umorzenie lub wydanie wyroku skazującego, nie jest możliwe. Jak informuje "Wprost" dr Antoni Kura, naczelnik Wydziału Nadzoru nad Śledztwami Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, takich niezamkniętych postępowań może być nawet 10 tysięcy. Niektóre z nich są bardzo głośne, na przykład sprawa zbrodni niemieckich popełnionych na terenie obozów Gross-Rosen czy Treblinka. W kilkuset przebadanych dotychczas teczkach znaleziono jedynie adnotację: "wysłane do Ludwigsburga".

    Zentrale Stelle der Landesjustizverwaltungen w Ludwigsburgu powstała w listopadzie 1958 r., a jej formalnym celem było archiwizowanie akt pohitlerowskich i przekazywanie ich do odnośnych urzędów prokuratury powszechnej. Choć centrala miała mieć charakter tymczasowy, istnieje do dziś i "stanowi urząd wymiaru sprawiedliwości, działający zgodnie z konstytucją" – jak wynika z wykładni niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego. Już wiosną 1959 r., na prośbę centrali w Ludwigsburgu, Główna Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce zaczęła przekazywać zawartość polskich archiwów partnerom z RFN. Tylko w latach 1965–1989 Polacy przekazali Niemcom 36 tys. protokołów zeznań, 150 tys. fotografii, kilkadziesiąt tysięcy mikrofilmów i 12 tys. kompletów materiałów z prowadzonych śledztw. W zamian strona polska otrzymała z Ludwigsburga... listę polskich gajowych i leśniczych współpracujących z RSHA (Głównym Urzędem Bezpieczeństwa Rzeszy).(…)Wszystko wskazuje jednak na to, że dokumenty zostały stracone bezpowrotnie. Na jakąkolwiek prośbę czy sugestię ich zwrotu urzędnicy w Ludwigsburgu najpierw reagowali rozkładaniem rąk, a później zniecierpliwieniem. Na nasze pytania odpowiadają: "Nie piszcie do nas! Akt już w Ludwigsburgu nie ma". A gdzie są, tego nie wiadomo. Dyrektor centrali w Ludwigsburgu, dr Joachim Reidel, w piśmie do IPN sugeruje, że część akt może się znajdować w Bundesarchiv w Koblencji, Fryburgu lub Berlinie. Część została najprawdopodobniej zniszczona, uległ bowiem przedawnieniu okres ich przechowywania.

    – Jeśli w tej sprawie mieliśmy wyłącznie do czynienia z użyczeniem akt dla dobra niemieckiego śledztwa, jak zapewnia centrala w Ludwigsburgu, to czym prędzej należy się zwrócić do strony niemieckiej o ich zwrot. Gdyby strona niemiecka z jakichś powodów zwrotu odmówiła, trzeba wystąpić do sądu o odszkodowanie. Innego wyjścia nie ma – mówi "Wprost" prof. Jan Sandorski.
    Jan M. Fijor Komisja zacierania zbrodni Tygodnik Wprost Nr 18(1221)/2006
  73. Komisja zacierania zbrodni Tygodnik Wprost Nr 18(1221)/2006

[edytuj] Bibliografia

[edytuj] Linki zewnętrzne

Źródło „http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Zbrodnie_niemieckie_w_Polsce_(1939-1945)&oldid=31507577
Osobiste
Przestrzenie nazw

Warianty
Działania
Nawigacja
Dla czytelników
Dla wikipedystów
Narzędzia
Drukuj lub eksportuj
W innych językach

Polecamy: Pozycjonowanie, wózki dziecięce, Kino domowe, Viagra, Kredyty