Zhuangzi – starożytny chiński traktat filozoficzny, obok Daodejing zasadnicze dzieło filozofii taoistycznej, cenione także za walory literackie.
| Zhuangzi | |
| Nazwa chińska | |
| Hanyu pinyin | Zhuāngzǐ |
| Wade-Giles | Chuang-tzŭ |
| Zn. tradycyjne | 莊子 |
| Zn. uproszczone | 庄子 |
Spis treści |
| Część serii na temat Taoizmu |
|
| Wierzenia | |
|---|---|
| Dao · De | |
| Wuji · Taiji | |
| Yin i yang · Wu xing | |
| Qi ·Neidan | |
| Wu wei | |
| Święte księgi | |
| Daodejing · Zhuangzi | |
| Liezi · Daozang | |
| Główni myśliciele | |
| Laozi · Zhuangzi | |
| Zhang Daoling · Zhang Jiao | |
| Ge Hong · Chen Tuan | |
| Wang Chongyang | |
| Szkoły | |
| Wudoumi Dao · Tianshi Dao | |
| Shangqing · Lingbao | |
| Quanzhen · Zhengyi Dao | |
| Xuanxue | |
Księga Zhuangzi (莊子) nosi nazwę od imienia jej autora. Od 742 n.e., kiedy to cesarz dynastii Tang – Xuanzong nadał honorowe tytuły taoistycznym tekstom, jest także znana jako Nan hua zhen jing (南華真經), co oznacza Prawdziwa księga południowego kwiatu. Tytuł odnosi się do tego, że Zhuangzi, według tradycji, pochodził z Południowych Chin.
W skład księgi wchodzą teksty różnych autorów, uważanych za kontynuatorów szkoły Zhuangzi, aczkolwiek siedem wewnętrznych rozdziałów, tworzących trzon księgi, przypisuje się jemu samemu. Dzieło składa się z trzech części zwanych rozdziałami zewnętrznymi, wewnętrznymi i miscellanea.
Autor często wspomina w swym dziele długowieczności, a nawet nieśmiertelności. Słowa te są rozumiane dwojako:
Zhuangzi śnił o tym, że jest motylem. Latał z kwiatka na kwiatek, był lekki, wolny i szczęśliwy. Obudził się. Czy to Zhuangzi śnił, że był motylem, czy to motyl śni, że jest Zhuangzi? W końcu między Zhuangzi a motylem musi być jakaś różnica! To się zwie Transformacją Rzeczy.
Uczeń i jego mistrz – drwal, przechodzili obok gigantycznego drzewa. Było ono tak wielkie, że wielokrotnie przewyższało bogatą świątynię, wybudowaną na jego cześć, stojącą obok. Z jednej gałęzi można było wybudować kilka okrętów, jego gałęzie i listowie rzucały cień na wiele kilometrów, itd. Mistrz przeszedł obok nawet nie zerkając na drzewo. Uczeń stał dłuższą chwilę, oniemiały z zachwytu, i przyglądał się kolosowi. Po chwili podbiegł za mistrzem i spytał, czemu starzec zignorował drzewo. Jakby było coś warte, ktoś dawno by je ściął – odrzekł drwal.
Podczas polowania na małpy myśliwy dostrzegł, że jedna z nich jest tak zwinna i szybka, że nawet przed nim nie ucieka. Małpa unikała strzał i naigrawała się z myśliwego. Ten jednak uparł się i poświęcił wiele czasu i energii, by udowodnić, że jednak potrafi ją ustrzelić.
Rokrocznie książę zarzucał gigantyczną wędkę w oceanie. Przywiązywał do niej 50 krów. Po kilku dniach z wody wyciągał rybę tak gigantyczną, że mogła przez kilka dni wyżywić pobliskie wioski. I tylko wędkarze, którzy łowili małe rybki w stawach, nie mogli uwierzyć w prawdziwość tej historii.
Mewy nie dlatego są białe, że codziennie się kąpią. Wrony nie są czarne, bo moczą się w tuszu. Nic co stworzyła natura nie jest ani dobre, ani złe. Białe nie jest lepsze od czarnego.
Pewien człowiek urodził się z sześcioma palcami u rąk. Nie było to nienaturalne, nie było to złe, ani dobre. Inny człowiek, który urodził się z pięcioma palcami, chciał mieć ich sześć. To było głupie.